czwartek, 6 grudnia 2012

Na początek troche ruchu.

Nie oszukujmy się by zrzucić brzuch, spalić trochę tłuszczu będzie to nas kosztować  trochę ruchu, a nawet więcej niż trochę jeśli chcemy w miarę szybko zobaczyć efekty. Do wybory mamy dwie podstawowe wersję siłownia albo ćwiczenia w domu (we własnym zakresie) obie z tych metod są skuteczne jeżeli będziemy się stosować do paru prostych zasad. Osobiście preferuję siłownie, jednak na początku też ćwiczyłem w domu, ale o tym później. Na początek zasady o których wspominałem :

1. Jeżeli masz nadmiar tłuszczu (wnioskuje że skoro tu jesteś to masz) zaczynaj i kończ jakiekolwiek ćwiczenia czy to na siłowni czy w domu treningiem wytrzymałościowym - tzw.kardio. W warunkach domowych może to być bieganie, skakanie na skakance, rowerek treningowy lub steper (jeśli posiadamy). Na siłowni jest podobnie, gdyż większość jest wyposażona w tego typu urządzenia. Bardzo ważne jest by kardio trwało przed treningiem około 15 do 20 min (rozgrzewa mięśnie do treningu) i po treningu około 10 min (spalamy właściwie tłuszcz po całym wysiłku). Wielu z nas popełnia wielki błąd lekceważąc kardio, wiem bo sam tak robiłem, chodziłem na siłownie i ćwiczyłem już z ciężarami bez żadnej rozgrzewki mięśnie co prawda w jakimś stopniu rosły ale ja dziwiłem się że pomimo diety brzuch nie malał.


2. Pij dużo wody na początek około 2 do 2,5 litra dziennie (osobą które nie piły wcześniej wody może być ciężko, ale wierzcie mi jeśli zrobicie naprawdę dokładny trening powiedzmy 45 minutowy to nawet nie zauważycie kiedy wypijecie 1 litr wody). To w wodzie zachodzą wszystkie reakcje w naszym organizmie niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania, dlatego powinniście uzupełniać płyny podczas całego dnia, a w okresie zwiększonego wysiłku wypijać odpowiednio większa ilość wody. Poza tym woda oczyszcza organizm z toksyn, a przy  treningu wytrzmałościowym duże nawodnienie organizmu powoduje zwiększenie efektywności spalania tkanki tłuszczowej o 50%. Ważna zasada staraj się pić wodę często ale w małych ilościach , zbyt wielkie ilości jednorazowo mogą spowodować wręcz odwodnienie organizmu. Więcej o wodzie innym razem.


3.Unikaj wszelkiego typu Redbullli , Tigerów i tym podobnych produktów tak naprawdę to bomby kaloryczne naładowane cukrem , w znacznym stopniu niszczące wątrobę. Chcesz mieć energie przed wysiłkiem to lepiej zjedz np. banana. Owoce wskazane są również bezpośrednio po wysiłku (jednak też w rozsądnych ilościach).


4. Unikaj po godzinie 18:00 lub 5 godzin przed pójściem spać węglowodanów np. kanapki , pizza , słodycze, chipsy. Jeśli już musisz jeść takie rzeczy polecam przed treningiem, chodzenie spać najedzonym , właściwie obżartym (jak to miało miejsce wiele razy w moim przypadku) nie porwadzi do niczego innego jak tylko do większego brzucha. Spróbuj stosować się do tej zasady, gdyż przynosi ona naprawdę fajne efekty. Jak już musisz zjeść coś po tej 18:00 to lepiej parę plasterków samej szynki albo jakiś jogurt naturalny. Ja stosuje zasadę "jeden wieczór dla przyjemności " i w jeden wieczór (niedziela) pozwalam sobie na kawałek pizzy, czy jakiegoś hamburgera, lub coś w tym stylu, jednak już bez coli - odrzuciłem ją całkowicie. Na początku wam również polecam taki system przynajmniej człowiek nie ma świadomości że jest więźniem własnego sposobu odżywiania.


POWODZENIA !!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz