środa, 9 stycznia 2013

Niezbędnik osoby odchudzającej się

Kiedy już podejmiemy decyzję o odchudzaniu i zmianie swojego stylu życia będziemy musieli nastawić się na pewne małe inwestycje które znacznie ułatwią nam życie. Warto zakupić parę niezbędnych rzeczy bez których w przyszłości nie będziemy się  w stanie obejść. Przedstawię wam swojego rodzaju niezbędnik odchudzającego. 


Patelnia grillowa - cena zależy od tego jakiej firmy chcemy kupić można kupić taką za 25 zł , a i taką za 150 zł tutaj zostawiam dowolność jak kogo stać. Osobiście używam patelni z Reala za 29,90 zł. Patelnia przyda nam się przede wszystkim do grillowania i smażenia bez tłuszczu mięs np. piersi z kurczaka. 

Waga kuchenna - koszt na internetowych aukcjach od jakiś 16 zł wzwyż. Urządzenie bardzo przydatne kiedy robimy jakąś potrawę z czyjegoś przepisu ułatwia nam odmierzanie wagi danych produktów.

Folia aluminiowa - dostępna w większości sklepów. Przydatna do pakowania posiłków jak i zawijania mięsa , bądź warzyw gdy przygotowujemy coś w piekarniku.

Pędzelek kuchenny - cena w granicach 5  do 20 zł. Przydatny jeżeli chcemy przyrządzić jakieś mięso z małą ilością tłuszczu , pozwala mieszankę przypraw z tłuszczem równomiernie i w małych ilościach rozprowadzić po mięsie.

Pojemniki na żywność - Moim zdaniem jeden z genialniejszych wynalazków. Cena takiego zestawy trzech pojemników to około 8 do 10 zł zależy do sklepu. Pojemniki są ogólnodostępne moje kupiłem w Carrefour. Idealne rozwiązanie jeśli chcemy transportować jedzenie odkąd je kupiłem mogłem w końcu zabierać porządne posiłki do pracy np. łososia z ryżem i rukolą. 


Pamiętam jak dawniej nosiłem do pracy kanapki , a że był to dość monotonny posiłek to faszerowałem je czym się da ketchupem, musztardą , majonezem by wzbogacić smak. Oczywiście wtedy jeszcze nie zwracałem uwagi na to co jem więc kanapki były z czym popadnie , najczęściej jednak nie ze zdrowymi rzeczami dodając , że chleb który kupowałem to było białe , napompowane sztuczne coś. Jak się wygląda po takiej kuracji kanapkowej możecie zobaczyć na początku mojego bloga w notce - http://zrzucbrzuch.blogspot.com/2012/12/no-to-zaczynamy.html. Dobrze , że w końcu przejrzałem na oczy.

Shaker - Przydatny w późniejszym etapie np. do rozrabiania z wodą witamin, carbo , aminokwasów. Wygodny do zabierania na siłownie , może być stosowany również jako zwykły bidon. Ceny wahają w granicach 6 do 20 zł.

Termo kubki - Ceny w granicach 20 - 30 zł. O kubkach pisałem już w poście http://zrzucbrzuch.blogspot.com/2012/12/kawa-z-automatu.html


Maszynka do rozbijania mięsa - Cena między 30 a 40 zł. Mięso rozbite tą maszynką jest znacznie bardziej soczyste niż po ubiciu tradycyjnym tłuczkiem. Naprawdę polecam znacznie ułatwia pracę i polepsza smak mięsa.

Jak na razie to koniec niezbędnika. Może go kiedyś rozbuduję o jakieś nowinki. Powodzenia!

21 komentarzy:

  1. spoko zestaw :D ja chyba najczęściej korzystam z wagi kuchennej :) i ciekawa ta maszynka do rozbijania mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog. ;) Będę wpadać częściej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tam od czasu do czasu sobie na jednego batonika można pozwolić. szczególnie że wiem co byłoby gdybym go dzisiaj nie zjadła.
    za dzień lub dwa lub za tydzień rzuciłabym się na słodycze

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie z drugiej strony masz racje od czasu do czasu trzeba sobie dogodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. termokubek mi przecieka, po godzinie nim dojdę na uczelnię kawa jest letnia no i smak jej jakby aluminiowy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bez kubka termicznego przepadłabym na połowie wykładów :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, wpadłam do Ciebie całkiem przypadkowo i jak tylko zobaczyłam tytuł bloga od razu mi się spodobał - teraz będę przeglądać starsze notki, żeby całkowicie być w temacie no i oczywiście obserwuję :) Moja przygoda z odchudzaniem zaczęła się 3 tygodnie przed świętami ale wiedziałam, że mam zbyt słabą wolę i niestety nie udało mi sie ograniczyć jedzenia w święta, ale że mamy Nowy Rok to postanowiłam zacząć jeszcze raz. aktualnie wróciłam na dietę i dziś mija 3 dzień. Do czerwca muszę zgubić 15 kg :( mam nadzieję, że mi się uda! Pozdrawiam ciepło :) http://majomo21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy to dobrze o mnie świadczy, ale nie miałam pojęcia, że istnieje taka maszynka do rozbijania mięsa. :D Fajna i chyba się za nią rozejrzę. A co do niezbędnika - zgadzam się w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za komentarz :)
    Poczytałabym o odchudzaniu... Ale gdybym była grubsza :p Na razie to ja muszę zgrubnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. To niezbędnik nie tylko dla osoby odchudzającej się, ale dla każdej prowadzącej zdrowy tyb życia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzę o kubku termicznym w kształcie obiektywu aparatu :D A nad wagą kuchenną coraz częściej się zastanawiam. Nie wiem nawet ile kalorii dziennie spożywam, odżywiam się intuicyjnie. Z wagą byłoby dużo prościej oszacować co i ile.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię na Liebster Award.

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak, pojemniki na żywność to najlepsze, co człowiek mógł wymyślić :)
    Nominowałam Twojego bloga do Liebster Award!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam cie do Liebster Award :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pojemniki dla mnie są najważniejsze, przynajmniej nie umieram z głodu jak siedzę kilka godzin w szkole itd ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. pojemniki na żywność, bez nich chyba bym umarła z głodu na uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też wpadłam na tego bloga przypadkiem, a że właśnie jestem na "diecie" odchudzającej, to zostałam :) Jestem bardzo młoda, bo mam 16 lat i jeśli chodzi o niektóre sprawy odchudzania to jestem "zielona". Dzięki temu blogowi dowiedziałam się kilku przydatnych rzeczy i oczywiście błędów, które popełniam ;) będę odwiedzała regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Waga kuchenna to był mój pierwszy zakup typowo dietetyczny i sprawdza się w 100%, bywa i tak że czasem zabieram ją do torebki i noszę ze sobą ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. każda z pozycji +/- każdej osobie walczącej o siebie jest znana, ale ostatni pkt mnie robrił, pierwszy raz coś takiego na oczy widzę, świetne ;DD
    Try to design

    OdpowiedzUsuń
  20. Z wag jednak wolę bez szkła, tylko z pełną płytką. Mam jakoś pecha i dwie rozsypały się, więc 3 już nie kupiłem takiej :] na mięso mam jednak tradycyjny sposób ;)

    OdpowiedzUsuń