wtorek, 26 lutego 2013

OBALAMY MITY: "IM INTENSYWNIEJSZY TRENING TYM WIĘCEJ SPALIMY TŁUSZCZU"

Często zdarza się, że osoby poczatkujące chcące zrzucić jak najwięcej tkanki tłuszczowej zaczynają stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczkę i cwiczą zbyt intensywnie. 

W naszej świadomości niestety dalej funkcjonuje mit, że jeśli pot będzie po nas spływał strumieniami, nie będziemy umieli złapać oddechu, serce będzie walić jak szalone, a jeszcze najlepiej jak pojawią nam się mroczki przed oczami to wtedy trening jest najlepszy i maksymalnie wypala niechciany tłuszcz. To wszystko jednak nie jest takie proste i należy przyjrzeć się tematowi bliżej troszeczkę z chemicznego i matematycznego punktu widzenia.



PRZEMIANY TLENOWE I BEZTLENOWE  - czym są?


Wiadomo, że nasze mięśnie do pracy potrzebują energii. Jeżeli wykonujemy bardzo intensywny krótki wysiłek nasze mięśnie kurczą się również bardzo intensywnie (tzw. wysiłek lub ćwiczenia anaerobowe/ ponadprogowe). Pobieramy wtedy równie intensywnie tlen, ale nasza krew nie nadąża z dostarczaniem go do mięśni, a te zaczynają utleniać (na drodze procesu czerpania energii) glikogen i glukozę - czyli cukry, zamiast tłuszczu. Tym sposobem uruchamiamy właśnie PRZEMIANY BEZTLENOWE. W ekstremalnych przypadkach podczas takiego typu wysiłku zdarzają się omdlenia (gdy po skończeniu wysiłku następuje taki moment kiedy przez chwile serce nie ma czego pompować). Dlatego nie powinniśmy nigdy takiego dużego wysiłku kończyć gwałtownie tylko stopniowo zmniejszyć jego intensywność.

Z kolei podczas średnio intensywnego wysiłku, kiedy mięśnie zaopatrywane są w wysterczającą ilość tlenu energię pobieramy z tłuszczu i w efekcie spalamy tkankę tłuszczową. PRZEMIANY TLENOWE dostarczają energię na dłuższy czas i dzięki temu wykonujemy wysiłek ze średnim zmęczeniem, ale za to taki, który może trwać długo.

Jeśli trening będzie interwałowy - czyli taki, który przeplata fazy maksymalnego i średniego wysiłku, wtedy nasz organizm będzie na przemian przeskakiwał z przemian tlenowych na beztlenowe. Dzięki temu będziemy podczas jednego treningu i spalać tłuszcz i trenować kondycję oraz wydolność.



















Z tym sloganem absolutnie się nie zgadzam:




Jutro dalsza część posta o tym jak wyliczyć kiedy wchodzimy na jakie przemiany i jaki wysiłek jest dla naszego organizmu najodpowiedniejszy :)

M.

10 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny post, poluję już na jutrzejszy :)
    Sama stosunkowo od niedawna ćwiczę więc każde prawdziwe informacje są jak najbardziej przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. interwały są super :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. o bardzo fajnie, wielu rzeczy sie dowiedziaałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie i prosto opisany temat, o ktorym rzadko ktora odchudzajaca sie dla zasady osoba mysli. Osoby od pewnego czasu siedzce w temacie fitnessu i zdrowia beda to wiedziec, ale zapewne wiele czytelnikow nie mialo nawet poejecia, a wiec kibicuje - wiecej takich postow dla naszego spoleczenstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. OO i dzisiaj dowiedziałam się bardzo przydatnej rzeczy ;) dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, bardzo fajne informacje w pigułce, ciągle trzeba o tym trąbić, może w końcu dotrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego ja w sezon biegowy wchodzę z pusometrem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super artykuł, ja wcześniej trenowałam do utraty sił i treningi były długie i męczące. Teraz Ćwiczę umiarkowanie i krócej i widzę ,że tędy droga bo efekty przychodzą szybko i są widoczne.

    OdpowiedzUsuń