piątek, 29 marca 2013

SAVOIR VIVRE NA SIŁOWNI - PRZEWODNIK DLA POCZATKUJĄCYCH

Tego posta kieruje przede wszystkim do dziewczyn. Mężczyźni mają mniej oporów z pójściem po raz pierwszy na siłownie i czują się tam zazwyczaj "bardziej na miejscu" niż dziewczyny. A więc jak zacząć?


Co zabrać ze sobą?

 W naszej torbie powinny się znaleźć obowiązkowo:

  • Strój sportowy
  • Buty sportowe - najlepiej jakieś porządniejsze, ale trampki też oblecą:)
  • Duży ręcznik - zawsze będziemy go kłaść na przyrządach, na których akurat ćwiczymy. Jeśli zapomnimy ręcznika na siłowniach zazwyczaj mają jakiś zapasowy, który potem bierzemy ze sobą do domu, oczywiście pierzemy i zwracamy, żeby służył innym zapominalskim. 
  • Mały ręcznik i mydełko - zawsze lepiej mieć bo osiedlowe, mniejsze siłownie nie mają w łazience ręczników jednorazowych ani dystrybutorów do mydła...Tak jest np. w naszej, która nawiasem mówiąc jest jak przeniesiona w czasie z lat 80tych... Jeśli po siłowni bierzecie prysznic to oczywiście pakujemy też wszystkie potrzebne do tej procedury akcesoria.
  • Dużą wodę mineralną - ani się obejrzysz i wypijesz 1,5 litra :) Nie opłaca się kupować wody na siłowni, gdyż jak łatwo się domyślić mają duże przebicie cenowe. Jednak jeśli mamy daleko siłownie i nie chce nam się dźwigać można zaopatrzyć się w wodę już na miejscu.
  •  Shaker i suplementy - jeśli bierzecie coś bezpośrednio przed lub po treningu. Naprawdę dla nikogo nie będzie dziwne to, że rozrabiacie sobie jakąś odżywkę w kącie sali.
  •  MP3 - fajniej ćwiczy się z muzyką, a że na siłkach zazwyczaj leci techniawka, a my akurat lubimy posłuchać czegoś innego to lepiej zaopatrzyć się w taki sprzęt. Podczas wysiłku najlepiej sprawdzają się odtwarzacze TEGO typu. Na kilku pierwszych wizytach raczej powinniśmy go sobie odpuścić i w 100% skupić się na ćwiczeniach. Kiedy dojdziemy już do wprawy  możemy dołączyć muzykę.
  • Gumka do włosów - naprawdę źle się ćwiczy kiedy niesforne kosmyki wpadają do buzi :)


Od czego zacząć ?

  • Karnet - najlepiej za pierwszą wizytę zapłaćmy sobie jednorazowo, żeby zorientować się czy na danej siłowni nam się podoba, czy nie. Nie dajmy sobie wmówić, że płacąc jednorazowo nikt z pracowników siłowni nie zrobi nam tzw. pokazówki. Powinniście zawsze dostać rozpiskę przykładowego treningu dla was - po uprzednim ustaleniu z trenerem na czym wam zależy. Potem powinniście zostać przeszkoleni z obsługi maszyn i techniki wykonywania ćwiczeń.  Nie tylko Wy na tym korzystacie, ale i właściciel siłowni, który przeszkalając was zmniejsza ryzyko uszkodzenia jakiejś maszyny w klubie, lub waszej potencjalnej kontuzji i późniejszych problemów z niej wynikających. U nas na siłowni jeśli ktoś płaci jednorazowo nie zostaje przeszkolony. Można błagać i prosić, a i tak nic to nie da (leniwa właścicielka siłowni). Konsekwencją jest to, że nikt nowy już tam potem nie wraca - trudno się dziwić. Trzeba walczyć o klienta. Przy karnetach miesięcznych pytajcie o zniżki: rodzinne, studenckie i inne.
  • Nie wstydźcie się prosić o pomoc - nawet jeśli 3 raz pytacie o to samo. Możecie pytać nie tylko trenera czy innych pracowników, ale tez innych ćwiczących. Karki z tatuażami często tylko wyglądają groźnie, ale najczęściej są bardzo sympatyczni i pomocni.
  • Komunikacja - na siłowni zazwyczaj wszyscy są na "Ty" i "cześć" .
  • Przed rozpoczęciem ćwiczenia kładźcie na maszynie swój ręcznik - najważniejsza zasada higieny na siłowni. Kiedy ćwiczycie możecie kogoś poprosić o asekuracje przy cięższych obciążeniach. Często też będziecie słyszeć znienawidzone przeze mnie pytanie : Mogę się dołączyć? - oznacza to, że danej osobie nie chce się czekać aż zwolnimy maszynę i chce się do niej dopchać w przerwie między naszymi seriami - czyli robimy ćwiczenia na zmianę. Zazwyczaj trwa to dłużej i idzie mniej sprawnie, no ale cóż nie wypada powiedzieć nie... Za to ja nigdy o to nikogo nie proszę :) Lepiej zmienić sobie ćwiczenie na partie mięśni jaką chcieliśmy ćwiczyć niż się do kogoś dołączać.
  • Zawsze po użycie jakiejś maszyny zdejmujemy z niej użyty przez nas ciężar, a rowerki, orbitreki i inne maszyny do kardio zostawiamy w pozycji "zero".
  • "Wszyscy się na mnie gapią" - częsta myśl pojawiająca się w głowach nowicjuszy. Cóż nie będę kłamać jest tak naprawdę. Wynika to z czystej ciekawości i zazwyczaj ma miejsce w mniejszych siłowniach gdzie wszyscy się znają. Nie przejmujcie się, to nie są wrogie spojrzenia, tylko raczej ciekawskie :) Po miesiącu przywykną i przestaną się gapić. Ponad to pamiętajmy, że mało kto na siłowni wygląda atrakcyjnie. Każdy jest zmachany, spocony i rozczochrany i nie rzadko wydaje z siebie dziwne dźwięki przy dużym wysiłku - szczególnie panowie :) Jeszcze jedno - dziewczyny nie przejmujcie się, że jednemu czy drugiemu panu co jakiś czas wzrok prześliźnie się po waszej pupie, czy biuście. Oni już tacy są i tego nie kontrolują :) Trzeba przywyknąć :) I nie miej kompleksów - każdy kiedyś zaczynał.


Jeśli macie jakieś pytania związane z tym tematem to śmiało pytajcie.


M.


wtorek, 26 marca 2013

Proste ćwiczenie na triceps

Dziś pokaże Wam bardzo proste ćwiczenie na triceps - prostowanie przedramion w opadzie tułowia. Jedyne co będzie nam potrzebne to hantle i trochę wolnej przestrzeni. Poniżej filmik obrazujący ćwiczenie który nagrałem specjalnie dla Was


Podczas ćwiczenia należy pamiętać o trzech rzeczach : 

1. Dobranie odpowiedniego obciążenia (ważne żeby ćwiczenie wykonywać dokładnie więc nie ma co szaleć na początku z obciążeniem) 

2. Pamiętać o opadzie tułowia i pilnować by ręce były wzdłuż i blisko tułowia. 

3. Ruch staraj się wykonywać dokładnie i płynnie, jeśli masz siłę najlepiej w momencie wyprostowania łokcia wytrzymać tak z 2 do 3 sekund. Jeśli macie problemy z łokciami nie prostujcie przedramienia do końca , zostawcie je w lekkim ugięciu.

Na początek proponuje wykonywać 4 serie tego ćwiczenia po 10 - 12 powtórzeń. Pamiętajcie by wykonywać je dokładnie. 

Powodzenia !!!

poniedziałek, 25 marca 2013

PROSTY DRESSING BIAŁKOWY NA SŁODKO

Czyli kolejny raz z cyklu: jak przemycić do dań więcej białka.



Potrzebujemy:

  • Jogurt naturalny (zwykły lub grecki)
  • Odżywkę białkową o ulubionym smaku

Rozrabiamy jogurt z odżywką w dowolnych proporcjach. U mnie pół szklanki jogurtu na pół miarki odżywki. Dokładnie rozmieszać. Można dodać jeszcze np. cynamon czy imbir.

Świetnie nadaje się jako dressing do dań na słodko (no do ryżu z jabłkiem czy kaszy jaglanej z bakaliami)

Możemy z tego wyczarować warstwowy deser przekładany owocami :)


Albo jeść solo jako smakowy jogurt :)

U nas przez ostatnie 2 dni dressing pojawił się w tych deserach :





Proste przepisy są najlepsze.

M.

piątek, 22 marca 2013

GENIALNY DESER - LODY Z BANANA

Znalazłam przepis gdzieś w necie, właściwie nie tyle przepis co samo zdjęcie. Zakochałam się  i postanowiłam zrobić składniki wymyślając sama.


Potrzebujemy :

Banany (2)
Gorzka czekolada (3 kostki)
Płatki migdałowe (2 łyżki)
Orzechy włoskie (4)
Jogurt grecki

Banany obieramy i kroimy na pół. Obieramy orzechy włoskie i miażdżymy (można w młynku do kawy, albo np. przy pomocy wałka do ciasta). To samo robimy z płatkami migdałowymi. Czekoladę ścieramy na tarce o małych oczkach. Wszystkie te sypkie składniki łączymy w miseczce.  Kawałki banana maczamy w jogurcie greckim i obtaczamy sypkimi składnikami. Trzeba się trochę pobrudzić :) Wkładamy do lodówki na 20 min. Można nadziać na patyczki do lodów, ale ja niestety nie miałam.



Smacznego :)

M.

czwartek, 21 marca 2013

JAK ZACZĄĆ ZDROWO JEŚĆ - CZYLI ZASADY "CLEAN EATING"



Co oznacza popularne clean eating?

Clean eating zakłada po prostu spożywanie produktów w stanie jak najbardziej naturalnym, nie przetworzonym (do produktów wysoko przetworzonych należą np.: ciastka, chipsy, wszelkie fast foody, gotowe dania mrożone itp.)

 
Jak więc zacząć jeść zdrowo?

  • Wybieraj mądrze produkty : pełnoziarniste pieczywo, wartościowe białko, owoce, warzywa, zdrowe tłuszcze. Wszystkie produkty powinny być jak najbliżej swojego stanu naturalnego.
  •  Wykreślmy na zawsze ze swojej listy zakupów następujące produkty: kolorowe napoje gazowane, soki owocowe (większość), napoje dla sportowców, ciastka, chipsy, słone przekąski, cukierki, lody, smakowe jogurty, majonez, keczup, białe pieczywo i makaron, wysoko przetworzone „mięso” typu parówki, pseudo zdrowe płatki typu fitness, batoniki dla sportowców. Większość tych produktów jest wysoce przetworzona i naładowana cukrem. Po zjedzeniu takich frykasów szybko skoczy nam poziom cukru we krwi, co będzie sprzyjało odkładaniu się tłuszczu.

  • Nie należy się zniechęcać ceną. Zdrowe jedzenie wcale nie musi być drogie. Kiedy my zmienialiśmy nawyki żywieniowe nie zauważyliśmy żeby nasze wydatki na jedzenie drastycznie się zwiększyły. Niektóre zdrowe produkty są drogie (np. mleko migdałowe, czy zdrowe typy mąki), ale jednocześnie z wielu niezdrowych rzeczy zrezygnowaliśmy, więc można powiedzieć, że wyszliśmy na zero :) Oczywiście można nałogowo robić zakupy w sklepach Eko, ale wtedy trzeba się faktycznie liczyć z większymi kosztami. Prawda jest taka, że w normalnych marketach  również łatwo znajdziemy zdrowe alternatywy. Trzeba się tylko rozejrzeć. Potem dochodzi się do takiej wprawy, że listę zdrowych produktów z danego marketu ma się już w głowie i takie zakupy zajmują najwyżej 5min.



  • Zacznijmy stopniowo. Najpierw postarajmy się zastąpić jeden niezdrowy posiłek zdrowym zamiennikiem. Możemy zacząć np. od śniadań. Nie stawiaj sobie na starcie poprzeczki za wysoko,  żeby się nie zniechęcić. Na początek wybieraj przepisy proste i ze składników, które łatwo zdobyć. Pamiętam jak sama się zniechęcałam gdy znalazłam jakiś kuszący przepis a składniki były tak cudaczne (wtedy mi się tak wydawało) , że żeby je zdobyć musiałabym odwiedzić kilka sklepów w najbliższych miastach i jeszcze niektóre produkty zakupić przez internet. Żeby było łatwiej zacznij od dań najprostszych. Zamiast parówki i białej napompowanej buły zacznijmy jadać na śniadanie np. omleta. Prosty, szybki i z łatwo dostępnych składników. Staraj się codziennie jadać zdrowiej, aż stanie się to Twoim nawykiem.
  •  Zdrowe jedzenie nie musi być nudne. Starajmy się eksperymentować w kuchni. Zaczynajmy od dań prostych powoli je urozmaicając.
M.
 

wtorek, 19 marca 2013

Truskawkowo-bananowy koktajl proteinowy

Pomysł na urozmaicenie białkowej suplementacji. Świetny zamiennik śniadania w dni, w które trenujemy rano, a nie mamy czasu przygotować pełnowartościowego posiłku.



  • Truskawki
  • Banan
  • 1 łyżka mleka migdałowego
  • 1 szklanka wody niegazowanej
  • 1 miarka odzywki białkowej (u mnie wanilia)
  • Opcjonalnie kostki lodu


Miksujemy i pijemy :)

M.

poniedziałek, 18 marca 2013

PROSTE NALEŚNIKI PROTEINOWE

  • 1 miarka odżywki białkowej
  • 2 białka
  • 1/4 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 banana*
  • 1 łyżka mleka migdałowego
  • szczypta proszku do pieczenia
  • szczypta cynamonu

* banana w tym przepisie możemy zastąpić jogurtem greckim, albo serkiem wiejskim.




Wszystkie składniki miksujemy blenderem lub w mikserze. Patelnie pokrywamy odrobiną oleju w sprayu lub łyżkę oleju rozprowadzamy po patelni specjalnym pędzelkiem. Wlewamy masę na patelnie (wychodzą 3-4 naleśniki). Smażymy aż pojawią się bąbelki i przewracamy na drugą stronę.

Można podawać z masłem orzechowym albo dżemem (np 100% owoców z Łowicza).

Moje wyszły troszkę gorzej od pierwowzoru...., ale i tak były bardzo smaczne :)




Smacznego !

M.




sobota, 16 marca 2013

TRENING NA NOGI DLA PAŃ I NIE TYLKO

Mimo, że budowa mięśni kojarzy się z ich przyrostem i powiększeniem to jednak paradoksalnie po ćwiczeniach na siłowni nogi wyglądają dużo szczuplej. Skóra napina się, a mięśnie wysmuklają. Jeśli chodzi o ćwiczenia na siłowni to właśnie na nogach zauważyłam najszybciej pozytywne zmiany, jakich nie dały żadne inne formy ruchu :)

Mój ulubiony zestaw na siłowni na nogi i pośladki :

  • Rozgrzewka
  • Wyciskanie na suwnicy 3x12

  • Martwy ciąg 3x12

  • Prostowanie nóg na maszynie 3x12

  • Wykroki ze sztangielkami 3x12 (plus puls w dole na koniec każdej serii przez około 10 sec)

  • Uginanie nóg na maszynie leżąc 3x12

  • Wspięcie na palce na maszynie 3x12

  • Odwodzenie nogi na wyciągu dolnym 3x12

  • Kardio 15-20 min
  • Rozciąganie
M.

czwartek, 14 marca 2013

BANANOWE MUFFINKI PROTEINOWE

Potrzebujemy:



Składniki suche:

  • 3/4 szklanki mąki kokosowej lub migdałowej (myślę, że owsiana też się nada)
  • 2 miarki odżywki białkowej typu Whey 
  • 1/2 szklanki stevii lub ksylitolu (ja nie słodziłam niczym i wyszły i tak słodkie, ale co kto lubi:))
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Składniki mokre:

  • 2 dojrzałe banany rozgniecione widelcem na papkę
  • 1/2 szklanki białek
  • 150 ml jogurtu greckiego
  • opcjonalnie: kilka kropli ekstraktu waniliowego
 
Nagrzewamy piekarnik do 180 st. Mieszamy dokładnie osobno suche składniki, a osobno mokre . Łączymy suche i mokre składniki w jednej misce i przekładamy masę do formy na muffinki.  Pieczemy 20 min. Pod koniec pieczenia można wbić wykałaczkę - jeśli wychodzi sucha to muffinki sa juz gotowe.



Na jedną muffinkę: 85 kcal, 1g tłuszczu, 8 g węgli, 8 g białka, jeśli posłodzimy to 4 g cukru.

Smacznego !

M.

wtorek, 12 marca 2013

POMYSŁ NA OBIAD: KURCZAK CURRY

Dietetyczny, ostry i orientalny :)


Potrzebujemy:

  • Opakowanie piersi z kurczaka
  • Paczkę ryżu
  • 2 papryki (najlepiej żółta i zielona)
  • 2 duże cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • mały jogurt naturalny
  • przyprawa curry
  • przyprawa do kurczaka
  • pieprz
  • sól
  • papryka słodka
  • papryka ostra

Przed przyrządzeniem dania marynujemy pierś z kurczaka (pokrojoną w kawałki) w curry i przyprawie do kurczaka przez pół h w lodówce.



Na patelni podsmażamy na małej ilości oleju lub oliwy z oliwek poszatkowaną cebulę i paprykę. Przyprawiamy je sola, pieprzem i paprykami w proszku. Kiedy cebula i papryka będą już miękkie dodajemy kurczaka i czosnek przeciśnięty przez praskę. Kiedy kurczak już się usmaży dodajemy mały jogurt naturalny (nie grecki bo niestety niefajnie się zważy).

Podajemy z ryżem ugotowanym wg. instrukcji na opakowaniu.



Pyszne !


M.

poniedziałek, 11 marca 2013

DLACZEGO KOBIETY NIE POWINNY BAĆ SIĘ SIŁOWNI I SUPLEMENTÓW




Wiele kobiet boi się siłowni i suplementów typu białko, ponieważ wciąż w najlepsze funkcjonuje mit, że trenując z ciężarami  i nie daj Boże sięgając po suplementy białkowe staną się nagle „napakowane” lub po prostu przytyją. Nic bardziej mylnego.


Okazuje się, że suplementy białkowe POMAGAJĄ SPALAĆ TŁUSZCZ.



  • Po pierwsze białko pomaga zbudować i utrzymać tkankę mięśniową (nie chodzi o napakowanie, ale o delikatną rzeźbę). Im więcej mamy tkanki mięśniowej tym sprawniej działa nasz metabolizm. Spalamy wtedy więcej kalorii po prostu funkcjonując niż jakbyśmy tych mięśni nie posiadali!




  • Po drugie żeby przybrać na wadze czy „napuchnąć” trzeba po prostu jeść więcej kalorii niż jesteśmy w stanie spalić i nie jest tu ważne czy te kalorie pochodzą z owoców, mięsa, tłuszczu, ciasteczek czy suplementów dla sportowców. Prosta sprawa ZA DUŻO KALORII=WZROST WAGI. Większość suplementów białkowych ma 110 kcal na 1 miarkę (tyle co sredni banan). Więc nie ważne czy wybierzecie w tym przypadku owoc czy proteinowego shake’a - ilość kalorii jest taka sama!




Białko serwatkowe (Whey protein) pomaga stracić na wadze! Oto dlaczego:




  • Efekt termiczny – Ciało zużywa więcej energii (kalorii), żeby strawić białko niż węglowodany, tłuszcze, czy cukry. Jeśli więc zwiększymy ilość spożywanego białka nasz organizm spali więcej kalorii, co pomoże w utracie zbędnych kilogramów. Innymi słowy dawka odżywki białkowej raz w ciągu dnia przyczyni się do chudnięcia.




  • Masa mięśniowa – kiedy tracimy wagę zależy nam na tym, żeby to tłuszcz zniknął, a nie mięśnie, Tkanka mięśniowa jest niezwykle ważna, ponieważ sprawia, że wyglądamy szczupło i zdrowo oraz pomaga spalić więcej kalorii niż inne tkanki w ciele. Trzeba więc uważać, żeby podczas odchudzania nie stracić mięśni. W utrzymaniu dużej ilości tkanki mięśniowej  może nam pomóc duża ilość spożywanego białka. I znów tutaj świetnym rozwiązaniem jest białko serwatkowe (Whey)  o niskiej kaloryczności.





  • Poziom cukru we krwi – Duża ilość białka w diecie pomaga ustabilizować poziom cukru we krwi. Proteiny z diety spowalniają absorpcję glukozy do krwi. Kiedy poziom cukru we krwi jest prawidłowy organizm produkuje mniej insuliny, odkłada mniej tłuszczu i spala więcej kalorii. Jeśli użyjemy białka serwatkowego np. w jakimś deserze, który przekąsimy w ciągu dnia pomożemy utrzymać w naszej krwi odpowiedni poziom cukru. Przepis na pyszny deser z białkiem TUTAJ.

  • Sytość – ciało potrzebuje dużo czasu, żeby strawić białko, przez co dłużej jesteśmy syci. Jeśli nie odczuwamy często głodu automatycznie jemy mniej i tracimy tkankę tłuszczową.

  • Wzmacnianie odporności -  białko serwatkowe sprzyja produkcji przeciwutleniaczy, które wspomagają naszą odporność, co jest szczególnie ważne przy stresującym trybie życia, czy dużej aktywności fizycznej. 

 * Pamiętajmy : Suplementy nie mogą zastąpić racjonalnej diety. Stosowanie ich jest tez bez sensu jeśli nie ćwiczymy.


 I na koniec. Drogie Panie jeśli zaczniecie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać i stosować suplementy dla sportowców będziecie wyglądać, przy odrobinie szczęścia :), jak pani po prawej. Kulturystka po lewej podporządkowała całe swoje życie, żeby tak wyglądać. I nie stało się to z dnia na dzień, tylko przez lata ciężkiej pracy nad sobą: włączając restrykcyjną dietę, katorżnicze ćwiczenia i górę suplementów (w wielu przypadkach także sterydów). Na pewno nie zdarzy Wam się to przez przypadek :)


Post jest tłumaczeniem  (mojego autorstwa)  kilku artykułów z tego bloga: muffin-topless.com/

M.

sobota, 9 marca 2013

KOKOSOWE KULECZKI PROTEINOWE !

Kolejny przepis na słodka przekąskę, który mnie po prostu zachwycił!

Dobry sposób na przemycenie odżywki białkowej do diety i jednoczesne zaspokojenie apetytu na słodkie. Oryginalny przepis z bloga: http://zdroweprzysmaki.blogspot.ie/



Potrzebujemy:

  • 20 g odżywki białkowej (u nas waniliowa)
  • 1 łyżeczkę kakao
  • 7 łyżek wiórków kokosowych plus do posypki
  • 7 łyżek mąki migdałowej
  • pół łyżeczki miodu
  • 6 łyżek gorącej wody
  • pokruszone orzechy lub ziarna słonecznika (żeby fajnie chrupało:))
Mieszamy wszystkie składniki. Formujemy małe kulki i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Wkładamy do lodówki - zimne jakoś lepiej mi smakują.



Z tych proporcji wychodzi ok 10 kulek. SMAKUJĄ TAK DOBRZE JAK WYGLĄDAJĄ :)

Smacznego podjadania!

M.

piątek, 8 marca 2013

POMYSŁ NA OBIAD: GRILLOWANY ŁOSOŚ, DZIKI RYŻ I SAŁATKA

Dzisiaj podaję przepis na nasz wczorajszy obiad. Pyszny, zdrowy i szybki. Potrzebne składniki:


- Łosoś
- Paczka ryżu (u nas parboiled&dziki z Kupca)

na sałatkę:

- 3 pomidory (wiem jeszcze chemiczne, ale nie mogliśmy się powstrzymać)
-szczypiorek
-czerwona cebula
- sól, pieprz, eco przyprawa do kanapek
- łyżka oleju lnianego



Patelnie grillową smarujemy odrobiną oleju (może być rzepakowy). Kiedy się nagrzeje układamy na niej łososia (posolonego, popieprzonego i skropionego cytryna). Z każdej strony powinien się robić ok 10 min na średnim ogniu.


Ryż gotujemy wg. przepisu na opakowaniu.
Pomidory kroimy w kostkę, cebulę siekamy, dodajemy szczypiorek, łyżkę oleju lnianego, solimy, pieprzymy i gotowe.



Ps. Tęsknię za prawdziwymi, pysznymi, soczystymi letnimi pomidorami...Już niedługo :)

Smacznego !


M.

czwartek, 7 marca 2013

JAK SOBIE RADZIĆ Z ZACHCIANKAMI?

Wszyscy od czasu do czasu mamy jakieś zachcianki, czy to na słodkie, czy na słone przekąski, czy na jakiś ulubiony obiad. Jest kilka sposobów jak sobie z nimi radzić.

  •  ULUBIONA HERBATA
Wiem brzmi dość dziwnie, ale potrafi często zdusić w zarodku ochotę na słodkie. Trzeba najpierw znaleźć ulubioną owocową herbatę. Niestety większość owocówek kiedy jest pita bez słodzenia nie ma żadnego smaku i w najlepszym wypadku mamy wrażenie,że pijemy wrzątek pachnący jakimś owocem (najczęściej sztucznym aromatem). Herbaty z wyższej półki wypadają najczęściej lepiej. Dokonując wyboru sprawdźmy po pierwsze czy herbata zawiera prawdziwe suszone owoce, a nie jest tylko sztucznie aromatyzowana, po drugie zobaczmy czy nie ma w składzie cukru, albo słodzików - co niestety często się zdarza. Kiedy już mamy ulubioną owocową herbatę o dobrym składzie pijmy ją za każdym razem kiedy nachodzi nas ochota na słodkie. Można trochę zgrzeszyć i tak jak ja od czasu do czasu dodać pół łyżeczki miodu , albo łyżeczkę soku malinowego własnej roboty i wcisnąć trochę pomarańcza. Naprawdę działa ! Po wypiciu takiego napoju ochota na słodkie spada, albo całkiem znika :)



  • SKUŚMY SIĘ, ALE W GRANICACH ROZSĄDKU..
Na mnie niestety to nie działa, ale znam osoby, które z powodzeniem stosują tą metodę. Jeśli mamy ochotę np. na chipsy zjedzmy tylko kilka, jeśli na czekoladę - to tylko jedną kostkę. Ja niestety należę do osób, które jak już zaczną to nie mogą skończyć. Mogłabym na raz zjeść całą tabliczkę czekolady i wielką pakę chipsów czy paluszków. Zawsze z wielkim podziwem patrzę na osoby,które potrafią się ograniczyć tylko do skosztowania i to im wystarcza - dla mnie to trudniejsze niż zupełne powstrzymanie się przed niezdrowym podjadaniem. Może dla kogoś z Was ta metoda okaże się jednak pomocna.



  • ZDROWA ALTERNATYWA
Chyba najlepsza metoda ze wszystkich. Zastanówmy się na co najczęściej mamy ochotę i postarajmy się stworzyć zdrowy odpowiednik naszej ulubionej przekąski. Jeśli lubimy pizze poszukajmy przepisu na tą dietetyczną (np na placku tortilli z warzywami). Jeśli lubimy słodkie muffinki postarajmy się przyrządzić je z samych zdrowych składników bez cukru ( u mnie działa niezmiennie TEN przepis i TEN). Wystarczy zadać sobie trochę trudu i poeksperymentować z przepisami i możemy zaspokajać zdrowo swoje zachcianki nawet codziennie :)



A Wy jakie macie sposoby? Próbowaliście któregoś z powyższych?

M.

poniedziałek, 4 marca 2013

RODZAJE MLEKA, MOJE DOŚWIADCZENIA

Mleko krowie - najbardziej popularne. Bogate w wapń. Zawiera dwa razy więcej białka niż inne rodzaje mleka. Aby uniknąć nadmiaru tłuszczu wybierajmy mleko odtłuszczone. Organiczne mleko krowie czyli takie, które nie zawiera hormonów, pestycydów ani antybiotyków  ma dużo większe walory smakowe i zdrowotne niż nieorganiczny odpowiednik. Mleko zwierzęce niepasteryzowane - nie poddawane procesowi pasteryzacji - czyli podgrzania w bardzo wysokiej temperaturze, a potem gwałtownego ostudzenia. Może zawierać groźne bakterie (salmonella, E. coli)




Mleko sojowe - produkowane z ziaren soi, które najpierw są długo moczone, a następnie miażdżone. Mleko sojowe jest chyba najbardziej popularna alternatywą pośród rodzajów mleka beznabiałowego. Zawiera wartościowe białko, nie zawiera cholesterolu i ma niską zawartość tłuszczu.

Mleko migdałowe- coraz bardziej popularne w ostatnich latach. Robione oczywiście z migdałów zmiksowanych z wodą. Wiele osób ceni je za orzechowy smak. Również niskokaloryczne -  1 szklanka niesłodzonego mleka migdałowego zawiera tylko 40 kcal. Bogate w magnez, potas, wit.E i zdrowe tłuszcze. Ma niską zawartość węglowodanów (1g na szklankę) dlatego jest świetnym produktem dla diabetyków. Pijąc to mleko regularnie musimy jednak pamiętać, aby dostarczać sobie białka z innego pożywienia, ponieważ mleko migdałowe zawiera tylko 1g białka na szklankę. W koktajlach możemy je miksować z odżywkami białkowymi.


Mleko ryżowe - mleko otrzymywane z gotowanego brązowego ryżu. Bardzo często z dodatkiem cukru lub innych słodzików. Dobra alternatywa dla uczulonych na laktozę czy soję. Zawiera najmniej wit A i C, oraz białka niż inne rodzaje mleka. Ostatnio pojawiły się głosy, że mleko to (jak i sam brązowy ryż) zawiera duże ilości rakotwórczego arsenu.


Mleko kokosowe - wytwarzane z miąższu i soku kokosowego. Zazwyczaj sprzedawane w puszkach. Bardzo kaloryczne - 550kcal/ szklanke (!) i duża ilość nasyconych kwasów tłuszczowych. Zawiera żleazo, potass, wit C i E.

MOJE DOŚWIADCZENIA Z MLEKIEM 

 Ja jestem od urodzenia uczulona na mleko krowie więc zawsze musiałam się ratować jakąś alternatywą. Jako dziecko uwielbiałam ponoć mleko sojowe. Teraz bym go sobie nie kupiła w obawie przed GMO (wiadomo soja..).

Ostatnio próbowałam mleka ryżowego, jednak w składzie gdzieś umknęła mi maltodekstryna - substancja słodząca. Mleko dla mnie było paskudnie słodkie i wylądowało w koszu. Jeszcze nie próbowałam niesłodzonego odpowiednika.

Od jakiegoś miesiąca jestem wierna mleku migdałowemu. Ma naprawdę świetny orzechowy posmak i zapach. Kiedyś nawet pokusiłam się o zrobienie go samej. A z papki migdałowej przygotowałam sobie pastę na kanapkę. Pycha. Dla chętnych podaję LINK DO PRZEPISU. Trochę się trzeba namęczyć z tym, ale w sumie warto bo oszczędnie i smacznie. Mleko migdałowe w wersji kupnej ma jedną wadę - cenę. Litrowe kartonowe kosztuje od 10-15 zł. Teraz używam mleka migdałowego w proszku. Starcza na dużo dłużej i co najważniejsze ma datę ważności 3 miesiące. Z mlekiem z kartonu był taki problem, że było ważne do 5 dni po otwarciu i miałam problem z wypiciem go bo nie uzywam mleka codziennie. Niestety za puszkę mleka migdałowego w proszku (400 g) zapłaciłam 50 zł. Takie sproszkowane mleko można też wykorzystywac do przepisów zamiast mąki ,ale za taką cenę byłoby to szalone, lepiej kupić do tego celu mąkę migdałową (również nie najtańszą). Jeszcze jedna uwaga do tego mleka: jeśli chcemy go dodac do kawy lub innego gorącego napoju, trzeba je najpierw podgrzać - inaczej się zważy.
     
Jeszcze słowo o mleku krowim. Wielu ludzi tak jak ja jest na nie uczulone. Moim zdaniem w ogóle osoby dorosłe nie powinny pić mleka krowiego. Spotkałam się nawet z opiniami, że dorośli nie mają już enzymu trawiącego krowie mleko, ani nie potrzebują już wcale takiej ilości wapnia. A Wy jakie macie zdanie na ten temat?

Znalazłam w necie taką wypowiedź:

"Minusem mleka krowiego jest białko – inaczej mówiąc kazeina. To właśnie ona potrzebna jest cielakom do prawidłowego rozwoju rogów i kopyt. Z tego co mi wiadomo my tego nie posiadamy. Więc można w bardzo prosty sposób wywnioskować, że mu ludzie nie posiadamy układu trawiennego, który będzie przyswajał kazeinę. Dla człowieka jest ona bardzo szkodliwa. Rozkłada się w organizmie za pomocą podpuszczki. Dziecko 1-2-letnie ma już paznokcie i włosy, więc zapotrzebowanie na kazeinę jest żadne. Układ trawienny dziecka przestaje wydzielać podpuszczkę. Od tej chwili krowie mleko staje się dla organizmu produktem ciężko strawnym." - źródło http://pogromcymitowmedycznych.pl.


Ogólnie podsumowując temat denerwuje mnie fakt, ze producenci do wszystkich tych rodzajów mleka staraja się za wszelką cene załadować jakis słodzik i to najlepiej pod taka nazwą, żeby się nikt nie zorientował... A jak na ironię większości ludzi zależy na tym, żeby cukru pod żadną postacią tam nie było. Najlepiej kupować takie mleko, które ma 2 podstawowe składniki np. : migdały w proszku i woda.



A jakie mleko Wy pijecie?



M