niedziela, 16 czerwca 2013

PORÓWNANIE "SPORTOWYCH" MAGAZYNÓW

Swoją wiedzę na temat diety i ćwiczeń czerpałem od zawsze w większości z internetu i książek, jednak ostatnio chyba na fali tak mocnej promocji Women`s Health postanowiłem zakupić parę "sportowych" magazynów. Słowo sportowych celowo daję w cudzysłowie ponieważ łatwiej je nazwać w ten sposób i każdy wie o co chodzi, a wiadomo, że nie dotyczą tylko sportu lecz w wielu przypadkach diet, stylu życia itp. Na przestrzeni miesiąca zakupiłem trzy magazyny :"KiF" - Kulturystyka i Fitness , "Men`s Health" i "Sport dla wszystkich kulturystyka i fitness". 


Najlepiej moim zdaniem wypadł "KiF", a najgorzej "Men`s Health". Magazyny kojarzone są jako te przeznaczone właśnie dla osób uprawiających sport, trzymających diety, chcących mieć lepszą sylwetkę itp. Oczywiście wiele osób powie, że "Men`s Health" to też męski magazyn jednak moim zdaniem promowany jest właśnie od strony sportu i zdrowego stylu życia i tak też go oceniałem. 

Zaczynajmy 

"Sport dla wszystkich - kulturystyka i fitness " - ten z Przemysławem Saletą na okładce

Moja ocena 6/10 

-Dość ciekawy magazyn jednak w dużej części poświęcony relacjom z wszelkiego rodzaju zawodów kulturystycznych, sportów walki, zawodów siłowych. 
-Umiarkowana ilość reklam 
-Artykuły pisane w sposób zwięzły i na temat 
-Dużo ciekawostek odnoście diety i produktów spożywczych 
-Ciekawe opisy ćwiczeń i porady specjalistów
- atrakcyjna cena 8,50 zł 
- fajne wywiady 
Jedyne co mogę mu zarzucić to to, że niektóre artykuły moim zdaniem są na zbyt oczywiste tematy np. artykuł o ryżu, większość z tych rzeczy jest ogólnie wszystkim znajoma tzn. ludziom którzy w tym "siedzą". Chociaż jestem pewien, że znajdą się też laicy, których artykuły bardzo zaciekawią.
Jak dla mnie trochę za bardzo nastawiony na właśnie relacje z różnych wydarzeń sportowych. 

"KiF" - czarno-biała okładka z Emilem Skierkowskim

Moja ocena 8/10 

- dużo ciekawych porad treningowych (obszerne artykuły z komentarzami specjalistów)
- fajne artykuły na temat ciekawostek żywieniowych
- interesujące artykuły np. o witaminie D , sztuczkach producentów i sprzedawców żywności 
- umiarkowana ilość reklam
- cały magazyn utrzymany w temacie z drobnymi wstawkami odbiegającymi np.artykuł o książce Arnolda Schwarzeneggera lub artykuł o siłowaniu na rękę. 

Bardzo wciągający magazyn, przyjemnie się czyta dużo można się dowiedzieć. Polecam zarówno panom jak i paniom. 

"Men`s Health" 

Moja ocena (mam nadzieję, że nie zostanę zlinczowany :) ) 4/10 

Jak dla mnie tylko 20 stron z tego magazynu jest w miarę na temat diety i ćwiczeń mianowicie od strony 80 do 100. Nie wiem kto wpadł na pomysł promowania tego magazynu jako pisma dla tzw. fit mężczyzn bo dla mnie to bardziej pozycja w stylu CKM czy Playboy. Przyznam, że wcześniej moje doświadczenia z MH sprowadzały się do przeglądania na szybko w sklepie i oglądania ich strony, ale jak już pisałem na początku w tym miesiącu postanowiłem zainwestować to 9,99zł i kupić z myślą, że dowiem się czegoś nowego na interesujące mnie tematy. Niestety po krótkiej lekturze okazało się, że były to źle zainwestowane pieniądze. Po otwarciu pierwszej strony co rzuciło mi się w oczy ? Reklamy! Reklamy! Reklama na reklamie, reklamą poganiana. Brnąłem tak przez stronę za stroną siedząc na kanapie i przy 20 stronie powiedziałem do M. : "jestem na 20 stronie, i nie wiem co ja czytam". Teksty były o wszystkim i o niczym, najpierw jakieś słabe pytania od czytelników na wszystkie tematy, potem tekst o problemach z kobietami, potem o seksie aż wreszcie dotarłem do "recenzji" słuchawek. Na pierwszy rzut oka wkurza mnie sama szata graficzna , teksty w formie 3 zdaniowych myśli porozsypywane po całej stronie, kojarzy mi się z gazetą "Fakt". Dobra lećmy dalej, str 28 - seks , 30 - trochę o ćwiczeniach , 32 - przepis na burgera, 33-schemat "co człowiek może sobie zrobić w ręke" - artykuł wniósł wiele do mojego życia. Żartowałem nic nie wniósł bo każdy to wie :) Potem kolejno ploty, pierdoły , ciuchy , nawet fajny artykuł którego bohaterem jest Liam McIntyre (serialowy Spartakus). Szkoda, że tylko na dwie strony. Potem trochę o zębach, kariera, seks na 4 strony, pitu pitu, pierdu pierdu, str 70 . niby artykuł o sporcie ale główną rolę odgrywają seksowne panie z ciężarami co chyba nigdy siłowni nie widziały :). No i w końcu docieramy do części właściwej. (nawet nie wiecie jak było mi ciężko przebrnąć przez te wszystkie reklamy i artykuły "o niczym"... Te 20 stron o ćwiczeniach całkiem dobrze zrobione, ciekawe porady i opisy ćwiczeń w miarę na poziomie. No i po tych 20 stronach znowu pitu pitu o wszystkim i o niczym, reklama na reklamie. Jak dla mnie zapłaciłem 9,99 zł za te 20 stron. Czy było warto ? Zdecydowanie nie...



Mam nadzieję, że fanki i fani MH i WH nie zaczną mnie linczować :) Jest to moje osobiste zdanie.
Chętnie przyjmę konstruktywną krytykę lub włączę się do dyskusji. 

Powodzenia ! 

W.



12 komentarzy:

  1. Ja jak narazie miałam okazję czytać tylko Women's Health ,ale myślę o rozeznaniu się w prasie o danej tematyce i wypróbowaniu kilku innych czasopism na ten temat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam MS moja druga połowa go sobie podczytuje. Arytkuły są śmieszne to fakt szczególnie te o kobietach, podrywaniu i seksie:) MS lubie w sumie za fajne pomysły na dania, aczkolwiek nie traktuje ich jako źródła wiadzy o żywieniu. Twoje porównanie gazet i ocena są dobre, ale przeczytaj SHAPE gdzie proponują np dietę 5 garści albo kieliszkową to uznasz MH za encyklopedie dobrych rad:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu zakupiłam WH i również miałam wrażenie, że co najmniej połowa gazety to reklamy. Co prawda wcześniej nie przeglądałam tego typu gazet więc część informacji była dla mnie nowa, ale dużo z nich to często powtarzane banały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio kupiłam WomenHealth i moje odczucia są podobne. Dodatkowo jak przeliczyłam strony z reklamami to okazało się, że jest ich około 30. O wiele pozytywniej zaskoczyło mnie "Bieganie". Cóż, komercja. Gazeta będąc pod takim tytułem i promowana w ten sposób po prostu sprzedaje się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. kupilam ten numer men's health bo lubie serial spartacus a na okladce jest aktor z tego serialu i bylam milo zaskoczona męska wersją Ty się ciesz ze nie czytales women's health, bo byś szybko wylądował z głową w kibelku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a po Shape byś umarł ;)
      kupiłam raz i po przeczytaniu reklam (niestety ale nic więcej tam nie znalazłam, chyba że zdjęcia i artykuły mówiące o tym, że trzeba ćwiczyc, bo jest super i jeść też trzeba, bo to też jest super), pomyślałam że mogliby tu chociaż dać jakąś krzyżówkę.

      Usuń
    2. Hahah, dobre Laura. Women's nie miałam okazji zobaczyc, ale men's jak najbardziej, pozdrawiam

      Usuń
  6. WH idzie w ślady MH- reklamy, reklamy i jeszcze raz reklamy....
    Zgadzam się z Twoim zdaniem nt KiF- zawsze czytam tą gazetę od deski do deski :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji przeglądać czasopism typowo "męskich", ale Womans Health mnie załamało...kolejne w stylu Glamour i tym podobnych urodowe pisemko...

    OdpowiedzUsuń
  8. MH podobał mi się o wiele bardziej niż papka zaserwowana w WH. Ta kobieca wersja to jest jakiś żart. Obie gazety kupiłam pierwszy raz, żeby mieć co przeglądać, gdy się urlopowałam. I więcej ich nie kupię. Choć przepisy w obu bardzo mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń