środa, 5 marca 2014

JAK USPRAWNIĆ ŻYCIE FIT CZŁOWIEKA ?

Każdy z Was domyśla się, że jeśli zmienimy swój styl życia (treningi,lepsze odżywianie) wywoła to pewne komplikacje w naszym życiu. Ci którzy już zmienili pewnie o tym wiedzą :) Oczywiście nie ma co marudzić i powtarzać "nie mam na to czasu" tylko trzeba brać się do roboty. Nie mogę powiedzieć, że zdrowe odżywianie i regularne trenowanie nie wypłynie na nasz plan dnia i nie zabierze nam więcej czasu. Oczywiście, że zabierze! Każdy wie, że trudniej jest przygotować własny posiłek niż wrzucić gotową pizze do mikrofali, każdy kto próbował wie, że trzeba dobrze się zorganizować by wygospodarować czas w ciągu dnia na trening. Jednak nie załamujcie się na samym starcie jest to w pełni możliwe by tak zorganizować dzień i usprawnić go by czerpać same korzyści z bycia fit nie rezygnując przy tym z innych rozrywek i pasji. Mam dla Was parę porad,tricków które sam stosuje i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że usprawniły mój codzienny plan dnia. 

jak usprawnić życie fit człowieka 1. Zaopatrz się w jak najwięcej rzeczy z niezbędnika osoby odchudzającej się kiedyś pisałem o tym posta ale postanowiłem go trochę rozbudować właśnie dzisiaj.

2. Patelnia grillowa i jeszcze raz patelnia grillowa :) W mojej kuchni po prostu podstawa. Robię na niej co się da. Zalety : szybko i zdrowo. Ja mam patelnie za kilkanaście złotych i służy mi już 2 rok więc nie był to zbyt wielki wydatek. 

3. Lunchbox. Jak jedzenie do szkoły, pracy to tylko w luchboxie. Bardzo wygodne i można zabrać praktycznie każdy rodzaj posiłku. Jeśli dobrze poszukacie w necie znajdziecie każdy typ lunchboxa. Wiele razy słyszałem wymówki znajomych, że "lepiej zjeść kanapki, bo wygodniej i można wszędzie skonsumować". Moim zdaniem to tylko wymówka, jeszcze nigdy nie miałem trudności z konsumowaniem swojego posiłku w lunchboxie. Kiedyś nawet widziałem na uczelni jak pewien chłopak w przerwie między wykładami wcinał swoje danie z lunchboxa na stojąco :) Da się ?

4. Planuj posiłki, a najlepiej gotuj na cały tydzień. Bardzo dobrze jest planować posiłki na następny dzień i robić je już wcześniej wtedy unikniemy niespodzianek. Ja ostatnio przechodzę na inny sposób. Posiłki do pracy (te do lunchboxów) gotuje w jeden dzień i mrożę. Potem mam gotowy posiłek na wynos każdego dnia. Wiadomo, w jeden dzień trzeba poświęcić jakieś 2-3 godziny (w moim przypadku jest to niedziela), ale potem mam cały tydzień spokoju jeśli chodzi o posiłki do pracy.

5. Trenuj w stałe dni o stałych porach - najlepiej wyznaczyć sobie stałe dni i pory na trening. W moim przypadku to przeważnie pon, śr, pt 16-18. Na początku będzie trudno zmusić się do systematyczności. Ale potem nawet sami nie zauważycie jak znaleźliście się na siłowni. Stanie się to nawykiem i nie będzie to dla Was uciążliwe. Pamiętaj zaplanuj trening z góry! Jeśli będziesz zakładać "poćwiczę wieczorem jak będę mieć siłę to oboje wiemy, że z tego treningu nic nie będzie:) 

6. Skuteczne nawodnienie organizmu - dużo osób narzeka na problemy z nawodnieniem organizmu, nie wiedzą jak to robić, nie są systematyczni. Prosty sposób, który stosuję od dawna. Butelka na stół i na niej zaznaczamy markerem do której godziny ile mamy wypić. Przykładowo butelkę wyjmujemy rano zaznaczamy w połowie markerem i wiemy, że tyle wody trzeba wypić do godziny powiedzmy 13. W ten sposób skutecznie nawodnicie organizm i będziecie o tym pamiętać jeśli butelka będzie stała przed waszymi oczami.

7. Sen i regeneracja - staraj się wysypiać 6 - 8 h dziennie. By tego pilnować również należy założyć stałą godzinę o której chodzi się spać. W moim przypadku jest to 22:00. Po tej godzinie zawsze staram się być w łóżku by o 6:00 wstać w miarę wypoczętym.

Wprowadzenie tych paru zasad naprawdę usprawni nasze życie, powodując lepsze efekty treningowe oraz poprawiając nasz humor. Już po paru dniach zobaczysz, że można wszystko zorganizować, a dalej ma się tyle samo czasu :) 

A Wy jakie stosujecie "usprawnienia" ? 

Powodzenia!

W!

19 komentarzy:

  1. U mnie patelnia teflonowa,wszelakie pojemniki na lunchbox to podstawa:) Mam już pewną kolekcję niezbędnych przedmiotów i coraz to nowsze dokupuje:)

    Z planowaniem masz rację,wszystko się da jeśli odpowiednio się to zorganizuje bądź dobrze ''rozegra''. Nawet w sytuacji gdy nie mam się ze sobą pojemnika można kupić i stworzyć pełnowartościowy posiłek np. serek wiejski z razową bułką lub owocem i do tego kilka orzechów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest podobnie. Siłownia zawsze o tej samej porze, to samo spanie :). Posiłki gotuję w większej ilości i daję do słoika lub zamrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie treningi są o bardzo różnych porach i nie narzekam ;) To samo ze spaniem - ale przyznam, że czasami są problemy, jeśli kładę się wcześniej niż normalnie. Muszę ustalić sobie jedną godzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie da rady o stałej porze jak sie pracuje na 2 zmianach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny post i każdy powinien brać do siebie wspomniane podpunkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pudełka i jeszcze raz pudełka ! Wiele osób tłumaczy się, że nie ma kiedy i jak jeść. Zdarzało mi się już jeść lunch na ławce w parku bo akurat byłam w biegu, ale nie zdarza mi się kupować drożdżówki w kiosku.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne rady:) u mnie problemem jest ciągle dieta, ciężko zjeść coś porządnego na 5-10 min przerwie w szkole i często prościej chwycić bułkę słodką czy jakiegoś wafelka, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  8. patelnia grillowa, grill, lunchboxy i shakery to u mnie podstawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    dobre cynki. Te elementy są wręcz kluczowe.

    Co do akcesoriów, to jest sporo przydatnych rzeczy, które możemy sobie sprawić - ja swoje opisałem tutaj:

    http://life-in-the-gym.pl/akcesoria-kuchenne-dla-cwiczacych.html


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez chcem umieścić sobie brzuch ale jakoś mi to nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  11. niewielkie zmiany ale skuteczne, przynajmniej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie regularne i świadome odżywianie zaczęło się niedawno, od... reformy śmieciowej. Segreguję śmieci, papier osobno, ale kosz z papierem rzadziej się zapełnia, więc pewnego razu przy wyrzucaniu znalazłem rachunki z marketów z 3 miesięcy. Okazało się, że wszystkie, więc zrobiłem sobie podsumowanie i dopiero wyszło ile pochłaniam kalorii, ile procentowo jem warzyw, ile nabiału itp.

    Ułożyłem, nowy, znacznie lepszy plan żywieniowy, jeszcze kilka poprawek i (jestem programistą amatorem) napiszę sobie program sugerujący listy zakupów na kolejne tygodnie. Ogólnie polecam regularność i systematyczność - można się więcej o sobie dowiedzieć :-)

    Pozdrawiam
    Yngwie

    OdpowiedzUsuń
  13. pora w końcu kupić tą grillówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Staram sie cały czas jeździć w takim samych porach no ale nie zawsze mi to wychodzi, ale ogólnie wszytkie twoje niezbędnik sa wprowadzone rownież w moja codzienna rutynę ! No i patelnia grillowana, bez niej nie ma zycia ! Kocham smażone ! Dodaje do obserwowanych i zapraszam rownież do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydałby mi się takie Lunchbox. A sen jest naprawdę bardzo ważny. Gdy zaczęłam uprawiać sport nie dbałam o sen, a na drugi dzień po ćwiczeniach czułam się obolała. Odkąd się wysypiam od razu jest lepiej, a ćwiczenia wykonuje dokładniej :)
    Pozdrawiam,
    srodkiodchudzajace.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Pudełeczka, pojemniczki, termosy, kubki, woreczki - ileż ja tego mam ;D faktycznie lunchbox z przegródkami to fajne rozwiązanie dla całych posiłków, ale i bez tego można sobie świetnie poradzić ;) Sypiam też w miarę regularnie, staram się ćwiczyć chociaż ze względu na zajęcia godziny są różne.
    Myślę, że zasada dla chcącego nic trudnego sprawdza się tutaj najlepiej ;D

    Super blog, bedę zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. super podsumowanie, tego mi było trzeba, i mimo, że nawet z 58->51 udało mi się schudnąć bez systematyczności i jasno wyznaczonych reguł - nie polecam
    pozdrawiam Try to design

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie można dostać taki lunchbox z trzema przegródkami?

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tymi radami jest jedna podstawowa wada. We wszystkich jest wiele prawdy, ale ich stosowanie wymaga wielkiej determinacji, systematyki, koncentracji. Ja nigdy nie miałam na tyle czasu i energii, żeby to ogarnąć, dlatego wsparłam się ośrodkiem medycznym, który pomógł mi zwalczyć sporą część tkanki tłuszczowej metodą aqualyx, którą sobie zrobiłam w krakowskim osteomedzie.
    Dzięki temu nie musiałam sobie robić totalnej musztry w życiu, liczyć wszystkiego co jem i ćwiczyć ostro regularnie. Wystarczyło ograniczyć najbardziej niezdrowe potrawy i przekąski, poruszać się przynajmniej dwa razy w tyogdniu (rower, basen) i udało mi się zrzucić już 10 kg. Jestem strasznie zadowolona z efektów i nie rezygnuję z tego systemu, bo się sprawdził :))

    OdpowiedzUsuń