poniedziałek, 18 sierpnia 2014

NAJCZĘSTSZE WYMÓWKI W ODCHUDZANIU CZ.2


Zapraszam do lektury nowego posta o wymówkach w odchudzaniu. Posta znajdziecie TUTAJ

6 komentarzy:

  1. Najbardziej co mnie deneruje to ta genetyka.. Nie raz się z tym spotkałam i u mnie w otoczeniu niektóre osoby właśnie tak się usprawiedliwiają, to takie irytujące..

    OdpowiedzUsuń
  2. Genetyka i we dwoje raźniej? Jak to słyszę, to od razu wiem, że tej osobie po prostu się nie chce. Wystarczy odrobina dobrej woli i samozaparcia, no i regularnych treningów. Kurcze, wystarczy chcieć, nawet jeżeli spalamy 0,5 kg tygodniowo to i tak jest super! Bo nie siedzimy tyłkiem na kanapie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio usłyszałam: "bo Ty masz atletyczne geny a ja mam geny inteligenta" :D No zabić to za mało :P

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak bywa eh ;) musze aie w koncu zabrac za siebie, bo mi sie przytylo ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Genetyka i choroby (np. tarczyca) sprawiają przede wszystkim to, że wolniej widać efekty ćwiczeń. Niestety to efekty najbardziej motywują. Stąd załamanie i brak motywacji (inni nazywają to lenistwem, choć to nie zawsze prawda).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja słyszę najczęściej o niedoczynności ... ale to tylko pretekst
    zapraszam do siebie

    http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=24648109

    OdpowiedzUsuń