środa, 22 kwietnia 2015

KOSTKI KOLAGENOWE - ratunek dla stawów



Kostki kolagenowe – czyli jak pomóc stawom



Na ten przepis trafiła jakis czas temu moja mama. Teraz za każdym razem gdy któremuś z członków rodziny dokuczają stawy przypominamy sobie ten przepis. Wiem, że to działa bo po krótkim czasie stosowania stawy przestają chrupać, strzelać, przeskakiwać i chrzęścić.

Czym jest kolagen:

To białko będące spoiwem łączącym elementy w komórce. Kolagen odpowiada za sprężystość i jędrność skóry (tkanki łącznej) oraz  pomaga regenerować ścięgna i stawy. Jest wiele suplementów na stawy z kolagenem, ale najlepiej oczywiście podawać go w postaci naturalnej.


Proszę wegetarian o nieczytanie tego wpisu ;)


Czym są kostki kolagenowe?

To zamrożona „galareta” powstała z gotowania dużej ilości „kleistego” mięsa,  odcedzona, przelana do woreczków na lód i zamrożona. Takie kostki dodajemy do zup i sosów.  Od razu uspokajam:  kostki nie mają smaku i zapachu, nie da się ich wyczuć w daniu, no chyba, że na mała ilość jedzenia wrzucimy 5 takich kostek. My wrzucamy zazwyczaj po 2. Z powodzeniem stosujemy je np. w naszym chilli i curry.

Jak zrobić kostki kolagenowe?


Bierzemy mięso, najlepsze jakie się nada to : pręga wołowa, gicz cielęca, kurze łapki, golonko, nóżki wieprzowe. Jeśli nie mamy któregoś z mięs to można pominąć i zastąpić innym z listy, ale dobrze nie pomijać kurzych łapek, są najbardziej „kleiste”.  Ilośc mięsa jaką dysponujemy jest nieważna (na początek można zrobić mało na wypróbowanie), tyle ile mamy zalewamy zimną wodą do przykrycia i dłuuugo gotujemy, aż mięso zacznie się rozpadać. Wtedy całość przecedzamy i wlewamy do woreczków na lód i mrozimy.

 
Gorąco polecam sportowcom, fitnessowcom i wszystkim, którym w stawach skrzypi :)

M.

17 komentarzy:

  1. Przydało by mi się to, przez zimę przybrałem trochę na wadze więc po bieganiu stawy siadają :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny blog!
    Zapraszam w wolnym czasie również do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy artykuł. bardzo mi pomógł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa propozycja. Przyda mi sie ten przepis:))

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny ,pomysłowy blog! zapraszam też do mnie i do komentowania http://eathealthyandkeepfit.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny ,pomysłowy blog! zapraszam też do mnie i do komentowania http://eathealthyandkeepfit.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A poza tym że przestają chrupać, strzelać, przeskakiwać i chrzęścić, to przestają też boleć? (a bolą po bieganiu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie przestaną boleć. Kiedy już bolą to raczej doszło do jakiś zmian w stawach, kolagen zapewni poprawę jakości tkanki chrzęstnej ("nasmaruje" i "naoliwi" cały mechanizm stawu), ale na ból nie pomoże.

      Usuń
  8. Kurcze, mi wszystko chrupie i żarłem kiedyś dużo golonek i chrząstek i nic nie pomagało. Chyba taki mam urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co z używkami typu alkohol, kawa, słodycze ?

      Usuń
  9. Co prawda brzmi nieco obrzydliwie, ale jeśli ma pomóc stawom, to chyba wypróbuję! Jak często i jak długo trzeba je jeść, żeby zobaczyć efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm jak najczęściej i jak najdłużej :) My mamy zamrożone na razie 90 kostek i wrzucamy za kazdym razem gdy gotujemy coś o konsystencji zupy lub sosu.

      Usuń
  10. Oo. Nigdy nie robiłam takich kostek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oooooooooo muszę wypróbować:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. http://tipy.interia.pl/artykul_21689,wlasciwosci-zdrowotne-rosolu-na-kosciach.html .....Fajny pomysl napewno wykorzystam, dorzuce jeszcze, ze najlepszy i najlepiej przyswajalny jest rosol gotowany na kosciach, mozna uzywac jako baze do zup. I koniecznie do kolagenu wit C lewoskretna czyli naturalna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy do zrobienia tych kostek wystarczą kurze łapki i golonko?

    OdpowiedzUsuń