niedziela, 10 stycznia 2016

TELEFON NA SIŁOWNI - NAPRAWDĘ NIEZBĘDNY ?

Dzisiejszy dzień można uznać za naprawdę udany zarówno pod względem diety jak i treningu, który udało się zrobić wcześnie rano :) Ostatnio zmieniłem siłownie i po kilkunastu dniach obserwacji mam ochotę napisać nową część Ekipy z siłki albo stworzyć jakiś poradnik jak się nie zachowywać na siłowni :) Wiem, że od razu padną komentarze, że każdy ćwiczy po swojemu i ma to jemu sprawiać przyjemność ale przecież w każdym miejscu, do którego się udamy obowiązują jakieś niepisane normy. Nie rozumiem po co niektórzy w ogóle wybierają się na trening jak 80% czasu spędzają pisząc smsy albo rozmawiając. 





Rozumiem, że czasami ktoś ma taką pracę, że niestety nawet podczas treningu musi odbierać telefony albo pisać ważne smsy jednak w większości przypadków są to sprawy prywatne. Nie oszukujmy się nie trzeba podsłuchiwać, żeby wiedzieć mniej więcej o czym rozmawia przez telefon osoba stojąca koło nas czy jest to sprawa zawodowa czy prywatna pogawędka. Moje pytanie brzmi tylko PO CO ? po co iść na trening skoro po rozgrzewce spędzasz 15 min przy telefonie i tak naprawdę wypadało by zrobić ją jeszcze raz :) 

Oczywiście z drugiej strony każdy ma prawo robić co chce ale w wielu przypadkach nasze zachowanie z telefonem wpływa również na treningi innych patrz obrazek niżej :) 


Dzisiaj miałem dokładnie taki przypadek. Koleś ćwiczy te same partie co ja jednak jak zaczął się rozsiadać na maszynach do treningu nóg z telefonem to trzy ćwiczenia po cztery serie zajęły mu prawie godzinę. Nie wspomnę, że za każdym razem musiałem się pytać czy dużo jeszcze ma albo czy mogę się dołączyć, a zdążyłem zrobić cały trening barków, a on jeszcze siedział na tym telefonie i zajmował sprzęt. 

Recepta jest prosta : Albo trening albo telefoniczne pierdoły :) Po to są półki na telefony na siłowniach by tam je właśnie układać i korzystać z nich jeśli ktoś zadzwoni. Wtedy najlepiej zabrać ręcznik z maszyny iść w ustronne miejsce pogadać. Jeśli natomiast nie szkoda Ci czasu i lubisz siedzieć na ławeczce i pisać smsy to chociaż się zorientuj czy nie blokujesz komuś treningu albo usiądź na krześle pod recepcją :)

A Wy jak się na to zapatrujecie ? Spotykacie na swoich siłowniach smsowców ? :)

36 komentarzy:

  1. ja używałam na siłowni z tel aby słuchac muzyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami do różnych aplikacji przydatnych w trakcie ćwiczenia :)

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu telefon jest moim must have na siłowni. Po pierwsze, słucham muzyki podczas rozgrzewki czy cardio, którego w innym wypadku bym nie przetrwała, a po drugie, ważniejsze, zapisuję w nim swoje treningi, serie, powtórzenia i podniesione ciężary.
    Z gadaniem przez -naście czy -dziesiąt minut jeszcze się nie spotkałam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez sensu jest płacić za wejście na siłownię i robic tam to, co można w domu na kanapie... Albo chodzenie na siłownię tylko po to, żeby porobić zdjęć i wrzucić na portale społecznościowe, że się było...

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na szczęście nikt maszyn z telefonem nie zajmuje :P Sama korzystam, bo zawsze mam plan i spisuję obciążenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze biorę telefon na siłkę, ale od razu włączam tryb samolotowy, aby nikt nie przeszkadzał i wykorzystuje tylko do słuchania muzyki ;)

    www.treningtomka.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak komu wygodniej, chociaż fakt siedzenia na fejsie tylko dekoncentruje i wszystko robimy dużo wolniej. Osobiście spotkałam się też z tym, że ludzie na rowerku siedzieli z książkami... co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. HAhaha, ale się uśmiałam patrząc na te zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hihi.. czytam, czytam ten wpis i nagle bum.. przypominam sobie o pewnym Panu X, któremu wypadł podczas biegu na bieżni telefon (tak z przejęciem korzystał ) :D
    Super blog. Będę częstym gościem, ponieważ aktywnie uczęszczam na siłownię:)
    Zapraszam do siebie! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. nie rozumiem po co komu telefon na siłowni czy innych zajęciach :) idziesz, wyłączasz się i koniec, to czas wyłącznie na skupienie się na sobie a nie bzdetkach. No chyba, że czasem czeka się na ważny tel czy informację to rozumiem, ale nie ciągle... :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Telefon to jeszcze nic - raz na siłowni rzuciła mi się w oczy pewna pani, która akurat ćwiczyła na maszynie do odwodzicieli, miała ustawiony najmniejszy ciężar i nie byłoby w tym nic śmiesznego, gdyby nie to, że podczas tego czytała książkę ;-) Ja nie zabieram na siłownię telefonu żeby nie kusił, muzyki słucham z MP3

    OdpowiedzUsuń
  11. Niektórzy zabierają telefon na siłownię, żeby zrobić sobie fotkę, wstawić ją na portal społecznościowy i od razu z czystym sumieniem wrócić do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę tego zrozumieć. Przecież na siłownię idzie się ćwiczyć... Ja nigdy nie zabieram telefonu, to mnie tylko rozprasza.

    OdpowiedzUsuń
  13. No rzeczywiście czasem wygląda to śmiesznie. Ja jedynie w przerwie między seriami czasem korzystam z telefonu, ale trwa to niecałą minutę ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przed erą telefonów ludzie jakoś sobie radzili...

    OdpowiedzUsuń
  15. Hehe zdjęcia normalnie jak z mojej siłki :) Książki i gazety przy maszynach do odwodzicieli to standard.. ale ja chodzę na siłkę tylko dla babek akurat. Tak czy owak to chyba jeden z powodów, dla których właściwie nie używam maszyn. A teraz "montuję" mini-siłkę w swoim domu dla spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  16. Telefony, jak widać, rządzą nasym życiem niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Najśmieszniejsi są Ci co ćwiczą i robią sobie jednocześnie zdjęcie. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mnóstwo jest takich osób...

      Usuń
  18. Większość ludzi zabiera telefony tylko po to żeby zrobić zdjęcie jacy to oni nie są usportowieni .. brak słów

    OdpowiedzUsuń
  19. telefon do szatni, sprzęt przy sobie, ja z http://fantastic-brand.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja siłownię wykorzystuję też jako moment tylko dla siebie, więc w ogóle nie biorę ze sobą telefonu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uważam, że skoro ktoś już zaczął ćwiczyć i chce coś w sobie zmienić to nie powinien brać ze sobą telefonu lub przynajmniej wyciszyć powiadomienia. ;]

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie na szczęście mało, jest takich przypadków. Zdarzają się pojedyncze akcje z telefonem. Widać tutaj, jak telefon jest w stanie uwiązać człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Telefon na siłowni może się przydać. Sam korzystam z niego do słuchania muzyki, oraz jest kilka fajnych aplikacji, szczególnie przydatnych dla początkujących, w których znajdują się instrukcje dotyczące prawidłowego wykonywania ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Telefon tylko do muzyki, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojj tak jak chodziłam na siłownie jeszcze to często zdarzało mi się po rozgrzewce na bieżni iść zrobić nogi i oczywiście jakieś panie siedziały i rozmawiały przez telefon i narzekały jakie ciężkie te ćwiczenia i już im się nie chce :D I tak machały nogami na najniższym oporze hahaha :D Nie rozumiem po co chodzą skoro to je tak męczy, że aż się muszą wyżalić komuś przez telefon :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Widok osoby czytającej książkę na siłowni musi być ciekawy :P Co do telefonu to chyba tylko jako źródło muzyki, w innym wypadku nie ma sensu (ale wiadomo, niektórzy cenią bardziej lans niż skuteczne ćwiczenia).

    OdpowiedzUsuń
  27. niektórym niestety telefon jest niezbędny na siłowni, dla mnie to zabawne :) ja tam potrafię bez zażenowania spędzać czas sama. Potrafię iść do restauracji i zjeść obiad, nie udając, że sprawdzam coś na telefonie, tak samo potrafię ćwiczyć i patrzeć spokojnie wkoło :) myślę, że wielu to właśnie sprawia problem, a druga grupa to osoby, które ukradkiem strzelają selfie :) dopiero trzecia to osoby, któe się nudzą bądź są uzależnione od telefonów.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nietstey be z telefonu jak bez reki :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Zwróciłeś uwagę na ciekawy problem. Nie tyle uzależnienia od telefonu (bo rozumiem, że niektóre z aplikacji lub motywująca muzyka bywają przydatne ćwiczącym), co zajmowania sprzętu na siłowniach przez 'uzależnionych' pochłoniętych korzystaniem z telefonu. ;) ...poza tym - ciekawy blog :D aż sobie 'przypnę' do swojego. ;) Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uważam, że jest zbędny...

    OdpowiedzUsuń
  31. Oczywiście, że zbędny. Na siłownie idziesz w określonym celu i zapewne nie jest to bawienie się telefonem. Ja staram się maksymalnie zminimalizować czas treningu, a sam telefon by mi w tym przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
  32. HAhaha, ale się uśmiałam patrząc na te zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń