środa, 5 lipca 2017

NAJCZĘSTSZE WYMÓWKI TRENINGOWE

Wiele osób rozpoczynających swoją przygodę z aktywnością fizyczną bardzo szybko się zniechęca. Niektórzy już po pierwszym treningu, inni po tygodniu, miesiącu, a jeszcze inni kiedy przez pewien czas nie widzą efektów. Trening jakiejkolwiek dyscypliny wymaga od nas samodyscypliny, systematycznosci i w pewnym sensie poświęcenia bez tego raczej nie można liczyć na efekty o czym wiele osób zapomina i szuka najprostrzej wymówki żeby tylko zrezygnować. Wymówki to nic innego jak usprawieliwianie przed samym sobą własnego lenistwa. Watro zobaczyć jakie są najczęstrsze i spróbować zrozumieć ten mechanizm. 



1. Zakwasy, zmęczenie - sam znam parę osób, które następnego dnia po pierwszym treningu stwierdziły "to nie dla mnie" , "wszystko mnie boli" , "juz nie ćwicze". Zakwasy to naturalna sprawa przynajmniej na początku kiedy nasz organizm nie jest przyzyczajony do aktywności. Jeśli są bardzo duże to warto zrobic 3-4 dni przerwy i wrócić do treningów na nowo. Być może poziom intensywności, który sobie narzuciliśmy jest zbyt duży w stosunku do naszego poziomu wytrenowania i stąd olbrzymie zakwasy. Podchodząc do treningu po odpoczynu zastanów się czy nie za bardzo się forsujesz i zmniejsz intensywność wysiłku. Tak naprawdę każdy organizm potrzebuje dwa do trzech tygodni by przyzwyczaić się do nowych aktywności. W tym okresie poleca się treningi ogólnorozwojowe. 

2. Nie mam czasu - nie masz czasu na treningi ? Tak naprawdę nikt kto chodzi do pracy ma rodzinę też go nie ma dlatego trzeba tak sobie poukładać dzień by wygospodarować tą godzinę czy dwie na trening. Brzmi nieralnie ? To pomyśl ile czasu spędzasz popołudniu przy komputerze czy TV. Równie dobrze można wziąść hantle w dłoń i coś poćwiczyć. Dobrze zaplanowany dzien pozowli spokojnie iść do pracy, spędzić czas z rodziną, iść na trening, a także poleniuchować. Masz mniej czasu wieczorem, trenuj przed pracą. Ja jestem 4 razy w tygodniu na 6:00 rano na treningu, a prace zaczynam o 8:00

3. Brak szybkich efektów - to chyba jedna z najczęstrzysz wymówek wiele osób porzuca treningu bo po dwóch treningach nie schudło 20 kg albo nie ma kaloryfera na brzuchu. Niestety efekty przychodza ale po czasie i systematycznej pracy w kuchni i na treningach. Dlatego trzeba wyznaczyc sobie realne cele wtedy łatwiej bedzie nam je osiągnąć i cieszyć się nimi. Na początku załóż, że schudniesz  2 kilo w dwa tygodnie, a nie 20 i wtedy na pewno będziesz dużo bliższy celu. Jeśli pomimo wysiłków nadal nie ma efektów trzeba jeszcze raz przeanalizować nasze odżywianie, treningm, może trzeba wspomóc się suplementami diety, a może trzeba zwiększyć czas przeznaczony na regenerację? 

Reasumując: 

Najważniesze by wytrwać w treningu to systematyczność, dobry plan działania, wyznaczone cele realne do osiągnięcia, odpowieni czas na regeneracje, dieta i suplementy oraz odrobina motywacji :) 




4 komentarze:

  1. ja doświadczyłam tego że trener dał mi taki wycisk że około półtora tygodnia nie mogłam się ruszać , zakwasy takie że na wc nie mogłąm siąść , za duzo się chyba narzuca takiemu co pierwszy raz przyszedł i nie dziwne że czuje że nie da rady tak się wysilać , byłam raz i więcej nie poszłąm ale ćwiczyłąm sama w domu to co dam rade , pracowałam od 6stej do 18stej wracałąm i pierwsze co to 2 godziny ćwiczeń , teraz jestem w oczekiwaniu na wizyte u fizjoterapeutki a po niej do trenera personalnego w większym mieście , czasem nie tyle że się nie chce ale co niektórzy ci co wyznaczają trening wcale go nie dopasują do możliwości , widzą ze ktoś wyglada młodo zrowo to dadza wycisk a wcale młody czy zdrowy nie jest

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasuwa mi się tutaj taki cytat:
    "Ten kto jest dobry w szukaniu wymówek, rzadko jest dobry w czymkolwiek innym"- Benjamin Franklin.

    ~ A.

    OdpowiedzUsuń
  3. całkowicie zgadzam się z artykułem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napiszę tak: do wszystkiego trzeba dojrzeć samodzielnie. Podszepty otoczenia, jakieś namawianie, to nie zadziała. Większość osób decyduje się trenować (bieganie, siłownia, rower) bo chce schudnąć, ładnie wyglądać, mniej myśli o własnym zdrowiu. I ćwiczy ale równocześnie nie zmienia nawyków żywieniowych, nie zmienia swojego trybu życia np. odpowiedni czas snu. I nie widzi efektów. Itp itd. Przewartościowanie swojego myślenia może pomóc ale do wszystkiego dochodzi się samodzielnie czy to mowa o treningach, czy rzucaniu palenia, picia albo szukanie dla siebie odpowiedniej pracy

    OdpowiedzUsuń