Instagram Follow on Instagram

poniedziałek, 10 lipca 2017

RECENZJA DIETY EWY CHODAKOWSKIEJ BEBIO - BE DIET






3 miesiące temu zdecydowałam się na zakup diety od Ewy Chodakowskiej z strony Bebio.pl. Od razu na wstępie zaznaczę (bo ma to duży wpływ na moją ocenę diety), że jestem osobą szczupłą (60 kg, 170 cm) ćwiczącą od lat po 4- 5 razy w tygodniu i na co dzień odżywiającą się zdrowo.  Mam jednak problem ze zrzuceniem dosłownie ok. 4 kg tkanki tłuszczowej umiejscowionej głównie na udach (mój największy kompleks) i cellulitem, który mimo lat zdrowego odżywiania i dużej aktywności fizycznej jak był tak jest. Zdecydowałam, że czas może pomyśleć o diecie ułożonej przez  profesjonalnego dietetyka  bo może robię jakiś błąd. Wybór padł na Bebio. Zachęcona pozytywnymi opiniami setek dziewczyn w Internecie wykupiłam dietę na 2 miesiące (koszt  99 zł) za cel wpisując utratę 4 kg.

Post składa się z plusów i minusów diety, opisu moich efektów (a raczej ich braku) oraz podaniu przykładowego jadłospisu jakiego możecie się spodziewać po Bebio. W poście jest zawarta moja opinia o Bebio.


PLUSY  (tych jest niestety  niewiele):

-Urozmaicone menu obiadowe. Nie jest to codziennie kurczak z ryżem lub indyk z kaszą. Jeśli chodzi o obiady to znajdziemy tu wszystkie rodzaje mięs: kurczaka, inyka, wołowine, ryby, krewetki itp. Jedynie sosy są nieco monotonne bo zawsze składają się z cebuli i pomidora ewentualnie z ładowanych wszędzie na siłę pieczarek.

-Smaczne drugie śniadania – często w formie koktajli, ale tez różnego rodzaju placuszków i mini sałatek. Naprawdę na plus – kilka z tych przepisów zostanie na zawsze moim menu.

-Ogólnodostępne, stosunkowo tanie produkty. Nie znajdziesz tu oleju kokosowego,  ksylitolu, mąki migdałowej czy babki jajowatej. Wszystkie produkty spokojnie kupi się w popularnych dyskontach. Chociaż to może nie do końca dobrze bo jak zobaczyłam w przepisie na domowy budyń, 2 łyżki cukru to aż mnie otrzepało..

-Opcja zamienników i możliwość wymiany posiłków – NAPRAWDĘ MEGA PLUS. Przy każdym daniu pojawiają się zamienniki  jego poszczególnych składników, a jeśli cała potrawa nam nie odpowiada mamy opcje zamiany całego posiłku (ok. 20 opcji wymiany do wyboru, a więc całkiem sporo).

-Kontakt z dietetykiem. Codziennie można zadać pytanie na czacie, lub napisać maila do dietetyka, który układał naszą dietę. Odpowiedź w przypadku maili jest najczęściej następnego dnia.

-Opcja zmniejszenia ilości mięsa, nabiału lub pieczywa w diecie – pojawiła się chyba po wielu skargach na kosmiczną ilość tych składników w diecie. Jednak ta opcja nie bardzo mi pasowała, mimo, że uważałam, że nabiału i pieczywa jest stanowczo za dużo to po zmniejszeniu ich ilości zaczęły się pojawiać dziwne, bardzo mało apetyczne przepisy..Co jest gorsze: codziennie 3 kromki z twarogiem na śniadanie czy kilo brzoskwiń z gorgonzolą? Hmm..

- w panelu diety generuje się lista zakupów na cały tydzień, nie trzeba samemu jej tworzyć

- dieta uczy jedzenia posiłków regularnie o stałych porach i daje pogląd jak duże porcje powinny być spożywane na każdy posiłek porcje



MINUSY:

- na wstępie mamy możliwość wykluczenia MAXYMALNIE 10 składników z diety. Wiadomo ludzie najczęściej wykluczają mleko, gluten itp. Wszytsko ok, ale z każdym dodanym składnikiem wyskakuje  niepokojąca informacja „możliwość skomponowania zbilansowanej diety spadła do 40,30,60 %) Serio?? Po wykluczeniu brokuła, mleka i pieczarek….? Nie można bez tego ułożyć zbilansowanej diety?? Nie sądze..Chodzi o to, że dieta bebio korzysta z bazy ok. 300 gotowych  przepisów i po prostu im więcej produktów wykluczamy tym bardziej muszą się pogłowić nad doborem potraw bo dania generowane przez komputer będą się po prostu coraz częściej powtarzać.

- dziwne proporcje składników. Czasem miałam wrażenie, że układając przepis dietetyk nie myśli jak to będzie razem wszystko smakować/wyglądać, a bierze pod uwagę tylko to, alby kaloryczność się zgadzała. Przykład: drugie śniadanie: sałatka ze szpinaku, brzoskwini i migdałów. Migdałów 10 g, brzoskwinia: 1 sztuka, szpinaku: 300 g (czyli takie małe wiadro). W tym przypadku pasująca ilość szpinaku do całości to ok. 50 g. Kolejny absurd diety: smażenie piersi z kurczaka przyprawionej jedynie pieprzem na suchej patelni, a potem dodanie innego tłuszczu do posiłku w formie np.orzechów.. Lub do obiadu mamy zagotować w wodzie  suchą , nieprzyprawioną pierś kurczaka (120 g), podczas gdy do kolacji mamy sałatkę z 30 g kurczaka i tutaj smażymy go już na 2 łyżkach oliwy…Pojawił się też przepis na tortille z komentarzami pod nim (użytkownicy mogą oceniać dania i zostawiać pod nimi komentarze), że nijak z tego przepisu nie chce wyjść ciasto. Mimo, że takich komentarzy było sporo przepis dalej sobie funkcjonuje w najlepsze.

- NABIAŁ NABIAŁ I JESZCZE RAZ NABIAŁ.  Codziennie (nie przesadzam) w diecie znajduje się twaróg i jogurt. Jeśli jakimś cudem tak się nie zdarzy bądź pewna, że zastąpi go serek wiejski i mleko w kolosalnych ilościach (nie wiem swoją drogą jak to się stało skoro mleko wykluczyłam).

- 8 KROMEK CHLEBA DZIENNIE. W zyciu nie jadłam tyle pieczywa co na bebio. U mnie to pół biedy bo jest to chleb an zakwasie, który sama piekę, ale patrząc na zdjecia potraw dodawane przez użytkowników widziałam, że najczęściej był to zwykły biały chlebuś z supermarketu (czasem ciemny – a więc zapewne biały, ale barwiony karmelem). Zgroza. Na śniadanie 3 kromki (z twarogiem a jakże), na drugie śniadanie (jeśli nie zastosowałam opcji zamiany) 2 kromki, na kolacje kolejne 3 kromki.. Nie ma co.. zatęskniłam za moimi jajecznicami i kaszą jaglaną z owocami, owsiankami i innymi..

- DIETA BEBIO OPINIE - MOIM ZDANIEM JEST DIETĄ NAŁADOWANĄ WĘGLOWODANAMI. Dla bardziej zorientowanych w temacie powiem, że moje menu to 1800 kcal, a makrosy rozkładały się tak: WW ok.: 250-300 g (masakra), B: ok. 100 g (moim zdaniem za mało o ok. 20 g), T: 60 kg (tu wszytsko się zgadza bo to gram na każdy kilogram masy ciała). Większość diet redukcyjnych (a tak reklamuje się bebio , na panelu po wejściu pisze jak byk „dieta odchudzająca’) jako zbilansowaną diete redukcyjną proponuje (wszystkie wartości podaję dla mojej wagi i mojej aktywności fizycznej!) W 130 B 120 T 60.  Widać gołym okiem, że w BEBIO liczba węglowodanów jest podwojona. Napisałam nawet do dietetyka z prośbą o obcięcie 100 g węglowodanów i w odpowiedzi  dowiedziałam się, że wtedy dieta nie byłaby zgodna z zasadami zdrowego odżywiania… Taaa :]

- Ewa Chodakowska tyle trąbi, że nie waga się liczy a spadające centymetry w obwodach , a tymczasem w ankiecie bebio podajesz tylko wage, którą aktualizujesz co tydzień. Czym więc mierzyłabym efekty jeśli wyrzuciłabym wagę, tak jak radzi Ewa ? ;)


Reasumując w mojej opinii DIETA BEBIO NIE JEST DLA OSÓB, KTÓRE JUŻ SĄ SZCZUPŁE I MAJĄ PODSTAWY WIEDZY O ODŻYWIANIU. Nie kupujcie tej diety bo niczego dobrego tu nie znajdziecie. Dieta sprawdza się (co potwierdzają liczne komentarze zachwyconych osób które tracą na tej diecie ponoć 2 kg tygodniowo) u osób (sorry) GRUBYCH. I to jestem w stanie zrozumieć. Jeśli ktoś jadł 1000 g węgli na dzień i nagle dostanie 300g to spadek wagi jest nieunikniony. Jeśli jadł na obiad zupkę chińską a dostanie kurczaka z ryżem to na pewno schudnie, jeśli na drugie śniadanie pochłaniał batony, a dostanie koktajl owocowy to nie ma cudów. Musi chudnąć.
W efekcie na bebio po 2 miesiącach diety udało mi się zrzucić niecałe 2 kg (efekt tylko na wadze, w lustrze bez zmian). Efekt jednak mimo wszystko i tak pozorny bo dla eksperymentu postanowiłam przez tydzień ważyć się codziennie i wahania wagi z dnia na dzien to nawet 2 kg! Pisząc do dietetyka maila z pytaniem dlaczego nie ma efektów dostałam 2 razy odpowiedz, że jestem osobą szczupłą, u której waga jest w normie, więc organizm sam broni się przed spadkiem wagi i nic tu nie da się zrobić. Cóż pozostaje mi powtórzyć po raz kolejny. JEST TO DIETA, KTÓRA ZADZIAŁA TYLKO U OSÓB Z WIDOCZNĄ NADWAGĄ, KTÓRYM OBCE SĄ TAKIE ŚNIADANIA JAK JAGLANKA  I KTÓRYCH JEDYNĄ AKTYWNOŚCIĄ FIZYCZNĄ JEST WEJŚCIE CODZIENNIE NA 2 PIETRO  Z LITREM COLI POD PACHĄ.


Jedyna fajna rzecz, która została mi po tej diecie to nawyk spożywania posiłków o stałych porach i kilka fajnych przepisów na drugie śniadania (które ze względu na ilość węgli powinny raczej funkcjonować jako desery).





Dla jako takiego poglądu czego możecie się spodziewać na diecie wrzucam 2 przykładowe dni  z diety bez podania dokładnych proporcji (ja wybrałam 4 posiłki w takiej kolejności, ale można więcej i w innej kolejności, dostępna jest też opcja lunch box):


ŚNIADANIE: 3 kromki z masłem i twarogiem z rzodkiewką
2 ŚNIADANIE : koktajl na mleku z bananem i truskawkami
OBIAD:  kurczak duszony z pomidorem i cebulą + warzywa + ryż
KOLACJA: 3 kromki z pomidorem

Inny dzień:


ŚNIADANIE: 3 kromki z masłem, szynką ,ogórkiem kiszonym i mozarellą
2 SNAIDANIE: płatki owsiane z bananem i jogurtem
OBIAD: makaron z truskawkami
KOLACJA: 3 kromki z  serkiem wiejskim i ogórkiem

Panel wygląda tak: 




Mam nadzieje, że mój post pomoże komuś w wyborze/odrzuceniu tej diety. Sama szukałam takiej obszernej recenzji  napisanej przez osobę zorientowaną w temacie zdrowego odżywiania przed zakupem diety, ale niestety nie znalazłam.  Bebio reklamujące się jako dieta dobrana INDYWIDUALNIE musi wziąć pod uwagę , że inną diete należy ułożyć dla osoby chcącej zejść ze 100 do 70 kg a inną dla osoby ważącej 60 i chcącej zejsc do 56 bez utraty tkanki mięśniowej. Niestety ta dieta (jak i pewnie inne dostępne w Internecie) jest generowana komputerowo. Jedynym gwarantem indywidualnego podejścia jest wizyta u dobrego dietetyka, która będzie nas kosztować kilka razy tyle co Bebio.

Aha i jeszcze na koniec. Moja sylwetka wygląda tak (zarówno przed dietą jak i po, ponieważ nic się nie zmieniło):


Recenzja diety Ewy Chodakowskiej Bebio



29 komentarzy:

  1. Bzdura.. ja mam sniadania owsianki, twarogi, jajka, nie tylko pieczywo.. jesli pieczywo to tylko pelnoziarniste.. poza tym ja wpisuje swoje wymiary , co tydzien razem z waga, wiec uwaam ze trzbasie doszukac jak to robic.. oczywiscie ze zdjecia uzytkownikow ktorzy wrzucaja fotki, nie swiadcza o wytycznych Ewy czy jej dietetykow.. poza tym, jesli wazy ktos 60 kg to nie zje 3 kromek, jak osoba ktora wazy 120 kilo.. a nie wiemy z jaka waga sie zmierza uzywtkownik, ktory ma np te 3 kromki na talerzu ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko oki, ale mała dygresja. Waęże miej niż 60 kg a zjem i 4 kromki pieczywa na zakwasie razowego :D

      Usuń
    2. nie wiem jak to możliwe, że ćwiczysz 4-5 razy w tygodniu i masz tłuszcz na udach :o
      może po prostu zmień zestaw ćwiczeń, albo poszukaj profesjonalnego trenera :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Błąd Ja ważę 100 kg i przez ostatnie 2 tygodnie nie widziałam pieczywa kasz Kompletnie nic i przeżyłam. Teraz zalecili mi diete cukrzycową, na której jest max 150 g węgli dziennie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem na tej diecie od niespełna pół roku, po drodze zaliczając operację, co oznacza że aktywność fizyczną miałam dość ograniczoną. Zrzuciłam 10 kg z 80. Nie traktuję Bebio jak diety, tylko zmianę nawyków odżywiania. Od razu mówię, że moim problemem nie były słodycze, fast foody czy cole (zero gazowanych napojów!), a nieregularność posiłków i nieumiejętność sporządzania szybkich i zdrowych dań z produktów nie przetworzonych.
    Vitalia nauczyła mnie przede wszystkim jedzenia o stałych porach i rozsądnych zakupów. Pieczywo pojawia się w postaci 2-3 kromek dziennie.Jak nie mam składników zmieniam na inny lub wybieram inną potrawę. Bilans się zgadza.
    Owszem, jest może parę błędów, które przydałoby się poprawić lub wywalić niektóre przepisy, ale to chyba kwestia indywidualna - osobiście raz wyrzuciłam II śniadanie mocno chwalone przez innych... Być może to nie dieta dla osób szczupłych, ale na te z problemem działa! Sama zamierzam ją kontynuować, bo jeszcze parę kilo do oddania ;-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem bardzo zadowolona z diety, udało mi się szybciutko i przyjemnie schudnąć po dziecku, miałam mało czasu na przygotowywanie posiłków i jedzenie :P, ale dania robi się bardzo szybko, np. obiad w 20 minut, produkty są normalne, dostępne w każdym sklepie, a teraz przedłużyłam sobie dietkę, bo mi się spodobała i załapałam się na loterię, może oprócz tego, że schudłam i cały czas chudnę coś wygram :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, fantastic blog layout! How long have you been blogging
    for? you made blogging look easy. The overall look of your website is
    excellent, let alone the content!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja byłam 10 m-cy na diecie bebio i nie chudłam potem przebadałam się wyszły mi problemy hormonalne ale nawet ćwicząc 3- 4 razy w tygodniu nie chudłam i teraz potwierdzają się moje obserwacje co do diety- za dużo węgli za mało białka (sory jogurty i mleko to bardziej węgle niż pełnowartościowe białko) pod koniec to juz w ogóle dostawałam obiady z makaronem i sosami bez mięsa?, zresztą za dużo kurczaka za mało ryb, wołowiny itp. za dużo chleba, sosów i tłuszczy u mnie najlepiej sprawdza się dieta niskowęglanowa, niskotłuszczowa i wysokobiałkowa w jednym.

    OdpowiedzUsuń
  7. No widzisz... pokomentarzach znów widzę,że dietę od Ewy się albo chwali albo o niej nie mówi w ogóle. Ja mam dokładnie takie same doświadczenia po tej diecie i w życiu już jej nie zakupię. Przy 3 treningach tygodniowo wywaliło mi dietę 1100 kcal. Sądziłam, że ok no w końcu musi być jakoś skomponowana. Po miesiącu z treningu o mało mnie nie wywiozła karetka, dostałam opieprz od lekarki (która zanim ją kupiłam nie miała zdrowotnych zastrzeżeń co do jej stosowania) że to co mi ułożył program to istna głodówka przy moich treningach. Po konsultacji z dietetykiem ten tylko pokręcił głową i powiedział - nie jest pani pierwszą ofiarą smacznej diety z vit... (wiadomo). Chudłam 1kg tygodniowo ale kosztem zdrowia (zawroty głowy, bóle głowy, bezsenność, niemal omdlenie, skurcze mięśni, brak koncentracji) mając 1100 kcal., Teraz chudnę około 0,8 do 1kg tygodniowo mając w menu dziennie 1800 kcal nie mam zawrotów głowy,nie mam omdleń i nie czuję się zmęczona,energii mam mnóstwo - ale mam dietę od dyplomowanego dietetyka po studiach a nie z "automatu". Nie polecam. Szkoda zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fantastyczna dieta , świetnie działa świetnie się sprawdza , nie chodzę głodna a waga pięknie spada...nie wierze w brak skuteczności.

      Usuń
  8. Moim zdaniem ta dieta to kompletna porażka...pierwszy raz po zakupie nie wiedziałam dokładnie co z czym, pokielbasilam coś w ustawieniach, zaznaczyłam że chce schudnąć więcej, że ćwiczę, pokazało mi jakąś kaloryczność no i zaczęłam tak jeść, waga spadła jakieś 2 kg na dzień dobry,potem nic. Przy każdym ważeniu dostawałam tylko smutna buźkę z informacją że nie udało mi się schudnąć.Potem zaczęłam trochę czytać fora o tej diecie,sama obczailam temat jak prawidłowo wylicza się kaloryczność i dzienne zapotrzebowanie i okazało się że wg bebio jadłam zdecydowanie za mało...tu już nie chodzi o fakt,że ja mogłam zaznaczyc coś źle,i np wybrałam wiekszy spadek wagi...nie pojawia się w formularzu jakikolwiek komunikat,ostrzeżenie typu: wybrane tempo chudnięcia przy ilości treningów w tygodniu jest zdecydowanie za wysokie, kaloryczność jest niezdrowa,proszę powtornie wypełnić formularz. Nic z tych rzeczy...ja zaczęłam zgłębiać temat...poczytałam o tym jak wszytko się oblicza i dobiera do ilości i jakości treningów...ale mnóstwo osób jest w dalszym ciągu laikami i nie wie jak się do tego zabrać, wybiera dietę na bebio uważając że to dieta super dobra i wszystko tam za nich zrobią dietetycy. Jak sami się nie zorientują że robią coś źle to w ostatecznej wersji zrobią sobie co najwyżej krzywdę,kilogramy nie spadną, do tego jeszcze rozreguluja sobie cały metabolizm...no i motywacja drastycznie spadnie...dla mnie żenada. Rozumiem że nie ma co oczekiwać cudów za 99 zł na dwa miesiące. Jadłospis pod kątem wymiany posiłków super, ale faktycznie ilość pieczywa w diecie duża, potrawy smakujące wg mnie jak trawa, często dziwne połączenia smakowe, nie mówiąc o tym że wg mnie u Chodakowskiej nabialu i owoców jest zdecydowanie za dużo(owoce to też cukier-fruktoza)a warzyw mizernie...co to za posilek,gdzie np na drugie śniadanie albo przekąskę miałam zjeść np 560 g jabłek(ok 4 sztuk), a w propozycjach zamiany podobne zestawienia...z udziałem gruszki np. Dzis wiem że owoc jest ok, ale powinien być dodatkiem do posiłku, a nie zastępować posiłek. Że warzywa obowiązkowo powinno się jeść do każdego posiłku(sama zjadam ich między 150-200 g do każdego posiłku dziennie). Z diety bebio jedynie mogłam skorzystać jeśli chodzi o pomysł na niektóre posiłki...poza tym żadnych zadowalających efektów nie uzyskałam. Dla mnie to szablon, gdzie wszyscy mają to samo. Tu nikt nie skupia się na indeksach glikemiczny CH, badaniach lekarskich czy predyspozycjach...to jest raczej dieta dla osób chcących zrzucić niewiele, do 5 kg...moim zdaniem osoby z dużą nadwagą nie powinny z niej korzystać...mało który człowiek ze sporą nadwagą,otyły jest okazem zdrowia...a takie rzekomo jest założenie diety...dla mnie osoba otyła,zazwyczaj mająca predyspozycje do cukrzycy a jedząca miód, rodzynki,owoce z puszki (duża ilość cukru) raczej nie ma co szukać na bebio. Ja osobiście nie polecam i cieszę się,że o tej diecie napisałaś...sama po swoim doświadczeniu szukałam informacji i opinii na temat tej diety. .niestety nikt rzeczowo i obiektywnie o niej wcześniej nie napisał...dziś wiem że nie trzeba być dietetykiem żeby mieć jakąś wiedzę na temat odchudzania i zdrowego poprawnego żywienia. Tam gdzie ten proces się zaczyna dobra dieta to ponad połowa sukcesu...ale na miano dobrej diety też trzeba sobie zasłużyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem ta dieta to kompletna porażka...pierwszy raz po zakupie nie wiedziałam dokładnie co z czym, pokielbasilam coś w ustawieniach, zaznaczyłam że chce schudnąć więcej, że ćwiczę, pokazało mi jakąś kaloryczność no i zaczęłam tak jeść, waga spadła jakieś 2 kg na dzień dobry,potem nic. Przy każdym ważeniu dostawałam tylko smutna buźkę z informacją że nie udało mi się schudnąć.Potem zaczęłam trochę czytać fora o tej diecie,sama obczailam temat jak prawidłowo wylicza się kaloryczność i dzienne zapotrzebowanie i okazało się że wg bebio jadłam zdecydowanie za mało...tu już nie chodzi o fakt,że ja mogłam zaznaczyc coś źle,i np wybrałam wiekszy spadek wagi...nie pojawia się w formularzu jakikolwiek komunikat,ostrzeżenie typu: wybrane tempo chudnięcia przy ilości treningów w tygodniu jest zdecydowanie za wysokie, kaloryczność jest niezdrowa,proszę powtornie wypełnić formularz. Nic z tych rzeczy...ja zaczęłam zgłębiać temat...poczytałam o tym jak wszytko się oblicza i dobiera do ilości i jakości treningów...ale mnóstwo osób jest w dalszym ciągu laikami i nie wie jak się do tego zabrać, wybiera dietę na bebio uważając że to dieta super dobra i wszystko tam za nich zrobią dietetycy. Jak sami się nie zorientują że robią coś źle to w ostatecznej wersji zrobią sobie co najwyżej krzywdę,kilogramy nie spadną, do tego jeszcze rozreguluja sobie cały metabolizm...no i motywacja drastycznie spadnie...dla mnie żenada. Rozumiem że nie ma co oczekiwać cudów za 99 zł na dwa miesiące. Jadłospis pod kątem wymiany posiłków super, ale faktycznie ilość pieczywa w diecie duża, potrawy smakujące wg mnie jak trawa, często dziwne połączenia smakowe, nie mówiąc o tym że wg mnie u Chodakowskiej nabialu i owoców jest zdecydowanie za dużo(owoce to też cukier-fruktoza)a warzyw mizernie...co to za posilek,gdzie np na drugie śniadanie albo przekąskę miałam zjeść np 560 g jabłek(ok 4 sztuk), a w propozycjach zamiany podobne zestawienia...z udziałem gruszki np. Dzis wiem że owoc jest ok, ale powinien być dodatkiem do posiłku, a nie zastępować posiłek. Że warzywa obowiązkowo powinno się jeść do każdego posiłku(sama zjadam ich między 150-200 g do każdego posiłku dziennie). Z diety bebio jedynie mogłam skorzystać jeśli chodzi o pomysł na niektóre posiłki...poza tym żadnych zadowalających efektów nie uzyskałam. Dla mnie to szablon, gdzie wszyscy mają to samo. Tu nikt nie skupia się na indeksach glikemiczny CH, badaniach lekarskich czy predyspozycjach...to jest raczej dieta dla osób chcących zrzucić niewiele, do 5 kg...moim zdaniem osoby z dużą nadwagą nie powinny z niej korzystać...mało który człowiek ze sporą nadwagą,otyły jest okazem zdrowia...a takie rzekomo jest założenie diety...dla mnie osoba otyła,zazwyczaj mająca predyspozycje do cukrzycy a jedząca miód, rodzynki,owoce z puszki (duża ilość cukru) raczej nie ma co szukać na bebio. Ja osobiście nie polecam i cieszę się,że o tej diecie napisałaś...sama po swoim doświadczeniu szukałam informacji i opinii na temat tej diety. .niestety nikt rzeczowo i obiektywnie o niej wcześniej nie napisał...dziś wiem że nie trzeba być dietetykiem żeby mieć jakąś wiedzę na temat odchudzania i zdrowego poprawnego żywienia. Tam gdzie ten proces się zaczyna dobra dieta to ponad połowa sukcesu...ale na miano dobrej diety też trzeba sobie zasłużyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiadomo,że dieta jest ustawiana po przez wypełnienie formularza, bez udziału lekarza dietetyka. Jak go wypełnisz taką dietę dostaniesz. Ja dzięki diecie nauczyłam się wiele nowych przepisów , gotowania ilości na jeden raz. Teraz jem smacznie,zdrowo i tanio. Moje koleżanki które mają wiele nadprogramowych kilogramów nigdy nie przejdą na tę dietę ,ani żaną inną. Nie chcą zrezygnować ze smacznej ale niezdrowej diety swoich mam i babć. One prowadziły inny tryb życia , były w ciągłym ruchu, teraz trzeba kupować krokomierze żeby wyrobić normę kroków na dzień. Więc zmiana nawyków żywieniowych to w naszych czasach konieczność.A jeżeli ma się problemy zdrowotne należy udać się do lekarza, a nie korzystać z internetu, potem mieć pretensje .

    OdpowiedzUsuń
  11. DIECIE EWY NIE DLA ODOB Z DOLEGLIWOSCIAMI.
    Wykupiłam dietę z nadzieją że ułożą mi ją pode mnie, ponieważ nacodzien zmagam się z zaparciami i refluksem zoladkowym. Ogólnie jest mi ciężko ułożyć dietę gdyż połowę składników muszę wykluczyć. Niestety nigdzie nie było infornainf że diety są tylko dla zdrowych ludzi. Dowiedziałam się dopiero o tym po wykupieniu abonamentu .Dla mnie strata pieniędzy gdyż dla zdrowych ludzi równie dobrze mogę SB kupić książkę Ewy i wychodzi taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieszne jest jak byk napisane że to dieta dla zdrowych ludzi. Stosuję ją drugi miesiąc i jestem zadowolona schudłam już 9 kg

      Usuń
  12. totalna bzdura..... ja jako osoba szczupła doskonale czuje sie na tej diecie ... niezbyt przydatne info w całym poście....ludzie uparli sie na wykluczenie gluteno takie to teraz modne... tragedia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie ja tu pisalam o glutenie Pisalam o duzej ilosci pieczywa w diecie jako kolejnym zródle weglowodanów, którymi i bez pieczywa dieta jest naładowana.

      Usuń
  13. Bardzo fajna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonała recenzja. Każdy musi spróbować nawet w momencie gdy widzi że ta dieta jest totalnie bez sensu i myślę tu o osobach świadomych. Mam dosłownie do 5 kg do zrzucenia ...taki kompleks bo boczki i brzuch jak to kobieta wymyślam jestem nad wyraz aktywna bo treningi 5-6 razy w tygodniu no ale zjadam wiecznie swój ogon bo te przeklęte 5 kg wisi w mojej głowie a wiadomo jest że przy tych treningach to minimum 2000 kalorii musi być zbilansowanej diety i tak sobie żyłam z treningami i dietą spersonalizowaną i pech chciał że przeszłam na dietę 1300 kacl. Nie wspomnę że Choda wiecznie rzęzi o głodówkach i zdrowym odżywianiu a tu komputer wyliczył 1300? poważnie? No nic zabrałam sie za nią z nadzieją że może mój trener i lekarze się mylą....po kilku dniach wystąpiły bóle głowy, tętno skacze jak szalone, bezsenność a waga w tym układzie? pieprze wagę. Wracam do mojej diety "sportowej" zdrowej i ułożonej tylko pode mnie i mam jedynie nadzieję że ten wyskok z dietą bebio nie wpłynie na moje zdrowie. Wiem że wyleje się na mnie wiadro pomyj ale ludzie jeśli ta dieta jest dla "zdrowych ludzi" a człowiek z nadwagą 30 kg lub wiecej zdrowy raczej nie jest, to dla kogo ona jest???? Z desperacji ludzie zrobią wiele i na tym bazuje Ewa na desperacji ludzi przykre ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tez jestem w szoku, bo słyszę ostatnio zewsząd, ze dziewczynom ćwiczącym 5-6 razy w tygodniu dietę bebio wylicza sie na mniej niz. 1500 cal. Zgroza.W takim razie ja chyba miałam i tak szczęście, ze wyliczyli mi, 1800 co moim zdaniem jest absolutnym minimum dla tak aktywnej osoby chcącej zgubić tylko parę kilo.

      Usuń
  15. Od wczoraj jestem na diecie z BeDiet.
    Trochę podobnie jak Ty chcę zrzucić nadprogramowy tłuszczyk z brzucha, ud i tyłka.
    Łącznie ok 5-6 kg.
    Raz już byłam na diecie ułożonej przez trenera personalnego i udało mi się zrzucić 4kg. Dieta oparta była na bardzo małej ilości węgli, dużo białka i warzyw. W pierwszym miesiącu zero owoców (ze względu na cukry).
    Po dostaniu diety z BeDiet byłam wręcz w szoku :) Tyle pieczywa to ja normalnie nie zjadałam! chleb z miodem na śniadanie? 2 śniadanie zawsze owoc?... no ok.
    Dodam, że wiem co to zdrowe odżywianie, jem 5 posiłków dziennie od dawien dawna, prowadzę aktywny tryb życia itd itp.
    Jestem ciekawa jak mój organizm zareaguje na tą dietę... mam tylko nadzieję, że nie przytyję :D

    Wrócę z opinią!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja ważyłam 61kg i z ta dieta schudlam do 57kg , a od zawsze tez cwiczylam i zdrowo sie odzywialam, mialam tylko problem ze zrzuceniem kilku kg po porodzie i z ta dieta mi sie udalo , wiec ja bardzo polecam, nadmienie tez ze bylam u dietetyka osobiscie i niestety dieta byla nudna, a bediet jest bardzo urozmaicona.

    OdpowiedzUsuń
  17. 3 kromki rano, 3 wieczorem, chyba ktoś chciał Cię utuczyć, ja po takiej diecie to bym przytyła w ciągu miesiąca ok. 5 kg, ale być może mój wiek ma inny metabolizm.
    Opinia przydatna, ponieważ jestem osobą szczupłą, świadomą co i jak należy spożywać.
    Mnóstwo razy patrząc na instagramie chciałam się skusić na be diet.
    Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
  18. Po pierwsze-gratulacje pięknej, sportowej sylwetki!
    Jutro zaczynam,wykupiłam na dwa miesiące... mam bardzo podobny problem, 61kg, chce do 56kg, z tym, ze mam duzo mięśni. W sumie bardzo podobna sylwetkę chociaż mój brzuch i boczki za bardziej otłuszczone. Moze uda mi sie troche schudnac

    OdpowiedzUsuń
  19. Takiego postu szukałam. Byłam mocno napalona na wykupienie diety, ale jednak zrezygnuję z pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez

      Usuń
    2. a ja stosuje i jestem bardzo zadowolona , już spadło mi ponad 7 kg , nie chodzę głodna. Szczerze napisałam o sobie , dietę mam 1300 kal i myslę,że jak ktos pisze,że dużo ćwiczy a potem ćwiczy mniej to nie ma się co dziwic ,że waga nie spada ,nie wierzę,że nie mozna schudnąc na tej diecie , chyba tylko wtedy gdy się nie chce ...

      Usuń
  20. A ja schudłam na beDiet i cwiczeniach Ewy 7 kg. Z 61 do 54. Udalo sie i uwielbialam te przepisy.

    OdpowiedzUsuń