poniedziałek, 10 lipca 2017

RECENZJA DIETY EWY CHODAKOWSKIEJ BEBIO - BE DIET






3 miesiące temu zdecydowałam się na zakup diety od Ewy Chodakowskiej z strony Bebio.pl. Od razu na wstępie zaznaczę (bo ma to duży wpływ na moją ocenę diety), że jestem osobą szczupłą (60 kg, 170 cm) ćwiczącą od lat po 4- 5 razy w tygodniu i na co dzień odżywiającą się zdrowo.  Mam jednak problem ze zrzuceniem dosłownie ok. 4 kg tkanki tłuszczowej umiejscowionej głównie na udach (mój największy kompleks) i cellulitem, który mimo lat zdrowego odżywiania i dużej aktywności fizycznej jak był tak jest. Zdecydowałam, że czas może pomyśleć o diecie ułożonej przez  profesjonalnego dietetyka  bo może robię jakiś błąd. Wybór padł na Bebio. Zachęcona pozytywnymi opiniami setek dziewczyn w Internecie wykupiłam dietę na 2 miesiące (koszt  99 zł) za cel wpisując utratę 4 kg.

Post składa się z plusów i minusów diety, opisu moich efektów (a raczej ich braku) oraz podaniu przykładowego jadłospisu jakiego możecie się spodziewać po Bebio.


PLUSY  (tych jest niestety  niewiele):

-Urozmaicone menu obiadowe. Nie jest to codziennie kurczak z ryżem lub indyk z kaszą. Jeśli chodzi o obiady to znajdziemy tu wszystkie rodzaje mięs: kurczaka, inyka, wołowine, ryby, krewetki itp. Jedynie sosy są nieco monotonne bo zawsze składają się z cebuli i pomidora ewentualnie z ładowanych wszędzie na siłę pieczarek.

-Smaczne drugie śniadania – często w formie koktajli, ale tez różnego rodzaju placuszków i mini sałatek. Naprawdę na plus – kilka z tych przepisów zostanie na zawsze moim menu.

-Ogólnodostępne, stosunkowo tanie produkty. Nie znajdziesz tu oleju kokosowego,  ksylitolu, mąki migdałowej czy babki jajowatej. Wszystkie produkty spokojnie kupi się w popularnych dyskontach. Chociaż to może nie do końca dobrze bo jak zobaczyłam w przepisie na domowy budyń, 2 łyżki cukru to aż mnie otrzepało..

-Opcja zamienników i możliwość wymiany posiłków – NAPRAWDĘ MEGA PLUS. Przy każdym daniu pojawiają się zamienniki  jego poszczególnych składników, a jeśli cała potrawa nam nie odpowiada mamy opcje zamiany całego posiłku (ok. 20 opcji wymiany do wyboru, a więc całkiem sporo).

-Kontakt z dietetykiem. Codziennie można zadać pytanie na czacie, lub napisać maila do dietetyka, który układał naszą dietę. Odpowiedź w przypadku maili jest najczęściej następnego dnia.

-Opcja zmniejszenia ilości mięsa, nabiału lub pieczywa w diecie – pojawiła się chyba po wielu skargach na kosmiczną ilość tych składników w diecie. Jednak ta opcja nie bardzo mi pasowała, mimo, że uważałam, że nabiału i pieczywa jest stanowczo za dużo to po zmniejszeniu ich ilości zaczęły się pojawiać dziwne, bardzo mało apetyczne przepisy..Co jest gorsze: codziennie 3 kromki z twarogiem na śniadanie czy kilo brzoskwiń z gorgonzolą? Hmm..

- w panelu diety generuje się lista zakupów na cały tydzień, nie trzeba samemu jej tworzyć

- dieta uczy jedzenia posiłków regularnie o stałych porach i daje pogląd jak duże porcje powinny być spożywane na każdy posiłek porcje



MINUSY:

- na wstępie mamy możliwość wykluczenia MAXYMALNIE 10 składników z diety. Wiadomo ludzie najczęściej wykluczają mleko, gluten itp. Wszytsko ok, ale z każdym dodanym składnikiem wyskakuje  niepokojąca informacja „możliwość skomponowania zbilansowanej diety spadła do 40,30,60 %) Serio?? Po wykluczeniu brokuła, mleka i pieczarek….? Nie można bez tego ułożyć zbilansowanej diety?? Nie sądze..Chodzi o to, że dieta bebio korzysta z bazy ok. 300 gotowych  przepisów i po prostu im więcej produktów wykluczamy tym bardziej muszą się pogłowić nad doborem potraw bo dania generowane przez komputer będą się po prostu coraz częściej powtarzać.

- dziwne proporcje składników. Czasem miałam wrażenie, że układając przepis dietetyk nie myśli jak to będzie razem wszystko smakować/wyglądać, a bierze pod uwagę tylko to, alby kaloryczność się zgadzała. Przykład: drugie śniadanie: sałatka ze szpinaku, brzoskwini i migdałów. Migdałów 10 g, brzoskwinia: 1 sztuka, szpinaku: 300 g (czyli takie małe wiadro). W tym przypadku pasująca ilość szpinaku do całości to ok. 50 g. Kolejny absurd diety: smażenie piersi z kurczaka przyprawionej jedynie pieprzem na suchej patelni, a potem dodanie innego tłuszczu do posiłku w formie np.orzechów.. Lub do obiadu mamy zagotować w wodzie  suchą , nieprzyprawioną pierś kurczaka (120 g), podczas gdy do kolacji mamy sałatkę z 30 g kurczaka i tutaj smażymy go już na 2 łyżkach oliwy…Pojawił się też przepis na tortille z komentarzami pod nim (użytkownicy mogą oceniać dania i zostawiać pod nimi komentarze), że nijak z tego przepisu nie chce wyjść ciasto. Mimo, że takich komentarzy było sporo przepis dalej sobie funkcjonuje w najlepsze.

- NABIAŁ NABIAŁ I JESZCZE RAZ NABIAŁ.  Codziennie (nie przesadzam) w diecie znajduje się twaróg i jogurt. Jeśli jakimś cudem tak się nie zdarzy bądź pewna, że zastąpi go serek wiejski i mleko w kolosalnych ilościach (nie wiem swoją drogą jak to się stało skoro mleko wykluczyłam).

- 8 KROMEK CHLEBA DZIENNIE. W zyciu nie jadłam tyle pieczywa co na bebio. U mnie to pół biedy bo jest to chleb an zakwasie, który sama piekę, ale patrząc na zdjecia potraw dodawane przez użytkowników widziałam, że najczęściej był to zwykły biały chlebuś z supermarketu (czasem ciemny – a więc zapewne biały, ale barwiony karmelem). Zgroza. Na śniadanie 3 kromki (z twarogiem a jakże), na drugie śniadanie (jeśli nie zastosowałam opcji zamiany) 2 kromki, na kolacje kolejne 3 kromki.. Nie ma co.. zatęskniłam za moimi jajecznicami i kaszą jaglaną z owocami, owsiankami i innymi..

- DIETA BEBIO JEST DIETĄ NAŁADOWANĄ WĘGLOWODANAMI. Dla bardziej zorientowanych w temacie powiem, że moje menu to 1800 kcal, a makrosy rozkładały się tak: WW ok.: 250-300 g (masakra), B: ok. 100 g (moim zdaniem za mało o ok. 20 g), T: 60 kg (tu wszytsko się zgadza bo to gram na każdy kilogram masy ciała). Większość diet redukcyjnych (a tak reklamuje się bebio , na panelu po wejściu pisze jak byk „dieta odchudzająca’) jako zbilansowaną diete redukcyjną proponuje (wszystkie wartości podaję dla mojej wagi i mojej aktywności fizycznej!) W 130 B 120 T 60.  Widać gołym okiem, że w BEBIO liczba węglowodanów jest podwojona. Napisałam nawet do dietetyka z prośbą o obcięcie 100 g węglowodanów i w odpowiedzi  dowiedziałam się, że wtedy dieta nie byłaby zgodna z zasadami zdrowego odżywiania… Taaa :]

- Ewa Chodakowska tyle trąbi, że nie waga się liczy a spadające centymetry w obwodach , a tymczasem w ankiecie bebio podajesz tylko wage, którą aktualizujesz co tydzień. Czym więc mierzyłabym efekty jeśli wyrzuciłabym wagę, tak jak radzi Ewa ? ;)


Reasumując uważam, żę DIETA BEBIO NIE JEST DLA OSÓB, KTÓRE JUŻ SĄ SZCZUPŁE I MAJĄ PODSTAWY WIEDZY O ODŻYWIANIU. Nie kupujcie tej diety bo niczego dobrego tu nie znajdziecie. Dieta sprawdza się (co potwierdzają liczne komentarze zachwyconych osób które tracą na tej diecie ponoć 2 kg tygodniowo) u osób (sorry) GRUBYCH. I to jestem w stanie zrozumieć. Jeśli ktoś jadł 1000 g węgli na dzień i nagle dostanie 300g to spadek wagi jest nieunikniony. Jeśli jadł na obiad zupkę chińską a dostanie kurczaka z ryżem to na pewno schudnie, jeśli na drugie śniadanie pochłaniał batony, a dostanie koktajl owocowy to nie ma cudów. Musi chudnąć.
W efekcie na bebio po 2 miesiącach diety udało mi się zrzucić niecałe 2 kg (efekt tylko na wadze, w lustrze bez zmian). Efekt jednak mimo wszystko i tak pozorny bo dla eksperymentu postanowiłam przez tydzień ważyć się codziennie i wahania wagi z dnia na dzien to nawet 2 kg! Pisząc do dietetyka maila z pytaniem dlaczego nie ma efektów dostałam 2 razy odpowiedz, że jestem osobą szczupłą, u której waga jest w normie, więc organizm sam broni się przed spadkiem wagi i nic tu nie da się zrobić. Cóż pozostaje mi powtórzyć po raz kolejny. JEST TO DIETA, KTÓRA ZADZIAŁA TYLKO U OSÓB Z WIDOCZNĄ NADWAGĄ, KTÓRYM OBCE SĄ TAKIE ŚNIADANIA JAK JAGLANKA  I KTÓRYCH JEDYNĄ AKTYWNOŚCIĄ FIZYCZNĄ JEST WEJŚCIE CODZIENNIE NA 2 PIETRO  Z LITREM COLI POD PACHĄ.


Jedyna fajna rzecz, która została mi po tej diecie to nawyk spożywania posiłków o stałych porach i kilka fajnych przepisów na drugie śniadania (które ze względu na ilość węgli powinny raczej funkcjonować jako desery).





Dla jako takiego poglądu czego możecie się spodziewać na diecie wrzucam 2 przykładowe dni  z diety bez podania dokładnych proporcji (ja wybrałam 4 posiłki w takiej kolejności, ale można więcej i w innej kolejności, dostępna jest też opcja lunch box):


ŚNIADANIE: 3 kromki z masłem i twarogiem z rzodkiewką
2 ŚNIADANIE : koktajl na mleku z bananem i truskawkami
OBIAD:  kurczak duszony z pomidorem i cebulą + warzywa + ryż
KOLACJA: 3 kromki z pomidorem

Inny dzień:


ŚNIADANIE: 3 kromki z masłem, szynką ,ogórkiem kiszonym i mozarellą
2 SNAIDANIE: płatki owsiane z bananem i jogurtem
OBIAD: makaron z truskawkami
KOLACJA: 3 kromki z  serkiem wiejskim i ogórkiem

Panel wygląda tak: 




Mam nadzieje, że mój post pomoże komuś w wyborze/odrzuceniu tej diety. Sama szukałam takiej obszernej recenzji  napisanej przez osobę zorientowaną w temacie zdrowego odżywiania przed zakupem diety, ale niestety nie znalazłam.  Bebio reklamujące się jako dieta dobrana INDYWIDUALNIE musi wziąć pod uwagę , że inną diete należy ułożyć dla osoby chcącej zejść ze 100 do 70 kg a inną dla osoby ważącej 60 i chcącej zejsc do 56 bez utraty tkanki mięśniowej. Niestety ta dieta (jak i pewnie inne dostępne w Internecie) jest generowana komputerowo. Jedynym gwarantem indywidualnego podejścia jest wizyta u dobrego dietetyka, która będzie nas kosztować kilka razy tyle co Bebio.

Aha i jeszcze na koniec. Moja sylwetka wygląda tak (zarówno przed dietą jak i po, ponieważ nic się nie zmieniło):





2 komentarze:

  1. Bzdura.. ja mam sniadania owsianki, twarogi, jajka, nie tylko pieczywo.. jesli pieczywo to tylko pelnoziarniste.. poza tym ja wpisuje swoje wymiary , co tydzien razem z waga, wiec uwaam ze trzbasie doszukac jak to robic.. oczywiscie ze zdjecia uzytkownikow ktorzy wrzucaja fotki, nie swiadcza o wytycznych Ewy czy jej dietetykow.. poza tym, jesli wazy ktos 60 kg to nie zje 3 kromek, jak osoba ktora wazy 120 kilo.. a nie wiemy z jaka waga sie zmierza uzywtkownik, ktory ma np te 3 kromki na talerzu ..

    OdpowiedzUsuń
  2. Błąd Ja ważę 100 kg i przez ostatnie 2 tygodnie nie widziałam pieczywa kasz Kompletnie nic i przeżyłam. Teraz zalecili mi diete cukrzycową, na której jest max 150 g węgli dziennie.

    OdpowiedzUsuń